RSS
środa, 01 czerwca 2011
Dzień Dziecka 2011

Kolejny Dzień Dziecka przed nami....szaleństwo w sklepach, wyprzedaże, promocje, obniżki-sprzedawcy mają obecnie niezłe żniwa. Rodzice kupują, dziadkowie kupują, ciotki, wujkowie....ale nie ja. W tym roku się zbuntowałam i Grześ nie dostanie ode mnie prezentu (takiego materialnego oczywiście). Ale o tym zaraz...

Chciałam Wam napisać jak to jest mieć Dziecko Niepełnosprawne. Może niektórzy wiedzą-reszcie napiszę. To jest ciągła walka o Jego lepsze jutro, o Jego samodzielność, o Jego lepszy start. To walka z przeciwnościami losu, z biurokracją, z obojętnością innych. Już nie myślę "dlaczego ja?" tylko walczę-z tym,żeby Grześ przeczytał razem dwie sylaby i zrozumiał co to jest Kosmos. Po raz setny tłumaczę,że jeszcze nie ma lata, a jest wiosna i po raz kolejny staram się mu wytłumaczyć skąd się biorą dzieci. To jest codzienna mozolna walka. Do tego dochodzą wizyty u rehabilitantów, lekarzy ... etat 24-godzinny.

Ale (zawsze jest jakieś ALE) Dziecko Niepełnosprawne to nie tylko walka. Grześ wiele mnie też nauczył. Pokazał mi skąd się biorą motylki, kazał się zatrzymać nad babką lancetowatą i tłumaczyć co to jest i zadał ciekawe pytanie "czemu w dzień widać księżyc?" (po swojemu oczywiście). Grześ ostatnio pyta ciągle "co to?". Tym swoim krótkim pytaniem uczy mnie patrzeć na świat oczyma dziecka. Wszystko go ciekawi, wszystko chce wiedzieć, wszystkiego spróbować. Dla niego nie ma przeszkód nie do pokonania-jedyną barierą jest bariera językowa. Ale próbuje, naprawdę się stara. Dwa dni temu zadał mi pytanie "co to JEST?"-doszło kolejne słówko, jesteśmy już kroczek dalej. Przed nami jeszcze daleka droga, ale najważniejsze, że idziemy.

A co robimy w tym roku? Zabieram Chłopaków (Grzesia z młodszym braciszkiem) do miasta na lody. Będziemy chodzić, oglądać, pytać, śmiać się, robić zdjęcia-myślę, że to bardziej Grześ zapamięta niż kolejną zabawkę, którą po 2 dniach rzuci w kąt.

Z okazji Dnia Dziecka życzę Każdemu,by odkrył w sobie Ciekawego Malucha, który pyta i jest zainteresowany Światem. W każdym z nas jest taki Bobas-pozwólmy mu dziś wyjść:)

Gosia-mama

02:06, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 maja 2011
Podziękowania

Witajcie!

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim Osobom o Dobrym i Wrażliwym sercu, które wspomogły moich Rodziców przez ostatnie 4 miesiące.

Oto cała lista Grzesiowych Pomagaczy:

1% pomoc zapewnili nam:

1.firma Rol-Agros (http://twojareklama24.pl) tworząc zapalniczki z 1% apelem

2.Pan Grzegorz Szewczyk podarował nam drewniane gadżety

3.firma TanieDlugopisy.pl przysyłając nam podkładki pod myszkę i prześliczne kubeczki

4.firma pens4you podarowała długopisy

 

Kartki świąteczne zrobiły specjalnie dla mnie dzieci z SP 30 im. Marii Zientary-Malewskiej w Olsztynie:

1. z mojej klasy pod opieką Pani Mai Sarnowskiej

2. z klasy I f pod opieką Pani Kamili Lasmanowicz

3. z klasy I e pod opieką Pani Iwony Hapunik

4. z klasy II pod opieką Pani Bogusi Radziszewskiej

oraz

5. uczniowie ze Społecznej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum 101 w Olsztynie

6. uczniowie ze Szkoły Podstawowej Nr 25 z Oddziałami Integracyjnymi im. H.Ch.Andersena w Olsztynie pod opieką Pani Oli Gadomskiej (zbieżność nazwisk przypadkowa:)

 

Różne różności podarowali:

1.Pan Przemek Lewandowski-biżuteria i kredki do okien

2.Pani Elżbieta Sienkiewicz-autorskie obrazy

3.Pani Magdalena Sikora-kurczaki-maskotki

4.Pani Bożena Iwanek-piesek i myszka-maskotki

5.Pani Agnieszka Zbrojewska-Marecka-karteczki

6.Pani Viktoria Piesik-autorska biżuteria

7.Pani Paulina Bizuga-kartki

8.Pani Iwona Szomborg-kolczyki z kordonka

9.Pani Renata Kinel-prześliczne bombki z kordonka

10.Pani Jolanta Blejzon-kolorowe aniołki

 

 

Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za pomoc

Wasz Grześ

piątek, 07 stycznia 2011
1% podatku dla Grzesia

Szanowni Państwo
Bardzo dziękujemy za wpłaty jakich dokonaliście w 2010 roku rozliczając się z Urzędem Skarbowym. Zebrała się z nich pokaźna suma, którą przeznaczyliśmy na opłacenie rehabilitacji SI oraz logopedy. Dziękujemy z całego serca.
Wpłaty były głównie z Olsztyna, chociaż znalazły się też z innych miast (Bartoszyce, Elbląg, Gdynia, Grudziądz, Łódź, Olecko, Oświęcim, Szczytno, Tychy i Warszawa).
Obecnie również zwracamy się do Państwa z prośbą o przekazanie 1% na rzecz naszego Grzesia - Was kosztuje to niewiele, a nam naprawdę bardzo pomaga. Roczny koszt zajęć logopedycznych to około 3 500 zł, podobnie zajęcia z rehabilitacji SI. Do tego dochodzą leki antyalergiczne i antyastmatyczne, prywatne wizyty u neurologa oraz zakup odpowiednich pomocy logopedycznych, zastanawiamy się również nad zakupem kosztownego programu komputerowego wspomagającego rozwój mowy Grzesia. Roczne koszty są ogromne i przekraczają znacznie nasze możliwości, a Wasze wsparcie jest dla Grzesia nieocenione.
Aby Państwa darowizna trafiła do Grzesia, proszę wpisać np. w PIT 37
1% PODATKU DLA GRZESIA
Z góry dziękujemy za Państwa szlachetne serce.
Małgorzata i Tomasz Gadomscy
grzesiowy.blox.pl
allegro.pl/my_page.php?uid=15602590
ul. Pomorska 17/12, 10-699 Olsztyn, tel. 600 72 80 42, ja-olsztyn32@gazeta.pl
Konto: 12 1940 1076 5246 2603 0000 0000
 

fundacja                biofeedback

Tagi: 1% podatku
05:34, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 grudnia 2010
WESOŁYCH ŚWIĄT

Kochani! I w końcu się doczekałem-dziś wieczorem przychodzi do mnie Mikołaj (mam nadzieję). Cały rok byłem bardzo grzeczny, więc chyba zasłużyłem na prezent?!
Życzę Wam by do Was też przyszedł Mikołaj, by zostawil Wam mnóstwo prezentów, byście spędzili te Święta w miłym i rodzinnym gronie
Korzystając z okazji składam specjalne świąteczne życzenia:
Pani Mai, żeby nadal uczyła mnie z taką pasją jak do tej pory
Pani Małgosi, żeby w końcu nauczyła mnie przeklinać:)
Sabinie, żeby pozwalała mi na robienie wszystkiego podczas zajęć z SI
Wasz Grześ

życzenia

05:06, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 grudnia 2010
Integracja Sensoryczna trwa...

Moja Sabina (rehabilitanka z SI) przyjmuje nas we własnym gabinecie. Bardzo mi się miejsce podoba, jest cicho, podczas ćwiczeń jestem tylko ja , nikt nie krzyczy, nie przewala się tlum ludzi - słowem sielanka. Co prawda Mama troche narzeka jak tam wchodzimy, bo to 2 piętro, ale za to ja jestem zawsze pierwszy na zajęciach.
Moje zajęcia wyglądają podobnie jak w Reho-landii, tu też staram się rządzić:), ale Sabinka się nie daje i czasem muszę się po prostu podporządkować. Tu też są masażyki, tory przeszkód, ukladanki, ćwiczenia na koncentrację.
Ćwiczenie równowagi na początku było trudne, pomagała mi Sabina, ale obecnie śmigam jak złoto.
Najbardziej jednak lubię zabawy w tunelu. Można się w nim schować, poskakać czy nawet dać się wymasować. A i tak jest najfajniej jak mnie Sabina przeciąga w tym tunelu.
Sami widzicie, że ja fajnie spędzam czas. Szkoda tylko, że w domu nie mamy takich fajnych zabawek jak ma Sabina. Grześ

równowagatunel

wtorek, 23 listopada 2010
Grześ Robótka

Dawno temu (będzie już ze 2 lata temu:) był program w telewizji "Pan Robótka". Bardzo nam się podobał (tzn. mnie i Mamie). Postanowiliśmy też tworzyć różne rzeczy z niczego. Jak się wzieliśmy do roboty dawno temu tak nadal tworzymy. I to są różne rzeczy: umiem przyszyć guzik, zrobić broszkę z filcu, stworzyć pudełko na chusteczki metodą decoupage, z papieru zrobić origami, z masy solnej ozdoby na choinkę, a z dyskietki ładny świąteczny świecznik. I to nie wszystko co potrafię, ostatnio nawet chciałem nauczyć się robić na drutach, ale Kuba mi przeszkodził. Nigdzie przecież nie jest powiedziane, że chłopcy muszą tylko bawić się samochodami - my też potrafimy tworzyć, trzeba nam dać tylko szansę.
Powiem Wam szczerze, że najważniejsza w tym wszystkim jest przede wszystkim dobra zabawa. Jeżeli się bawisz i tworzysz to super - nigdy nie rób nic na siłę, bo i tak nie wyjdzie.
Oto kilka z moich prac, które wykonałem w ciągu ostatnie roku. Następne będę sukcesywnie umieszczał i tym samym zachęcał Was do tworzenia własnych oryginalnych dzieł - jak ja potrafię (a jestem przecież małym chłopcem) Ty też dasz radę!
Najważniejsza rzecz w całym akcie tworzenia - trafić nitką w małą dziurkę igły, ja to juz potrafię!
Do zabawy naprawdę nie potrzeba wiele - wystarczy szary papier pakowy, farby i własne ręce. Powstanie piękny kolorowy papier do pakowania prezentów lub jako okładki na książki. Same plusy takiego działa, oryginalne, ekologiczne i niepowtarzalne, kolega z ławki na pewno nie ma takiej samej okładki!
A ze śmieci może powstać Eko Ludek. Zamiast do kosza, Mama zbierała różne pudełka do wielkiego wora. Gdy już było tego bardzo dużo zrobiliśmy ekologicznego robota. Sami widzicie, że ze wszystkiego można coś zrobić.
Gdy juz opanuje się trudną sztukę nawlakania nitki, można pójśc krok dalej i szyć broszki, aniołka na choinkę lub wakacyjny obrazek.
Mama nauczyła mnie również ozdabiać szare drewniane przedmioty kolorowymi papierkami. Teraz to nawet przyjmnie jest miec katar:). Mój chustecznik rozwesela wszystkich. Pozdrawiam Was malowniczo. Grześ

eko ludek igła pierwsze broszki obrazek chustecznik

wtorek, 16 listopada 2010
Książki, książki, książki i aniołki

Był czas, że Mama strasznie się martwiła, że ma mało fantów na Allegro. Długo się nie pomartwiła, bo znalazły się dobre Duszki, które uraczyły Ją książkami i nie tylko.
A oto co dostaliśmy na moją aukcję od dobrych Ludzi.
Dostałem od swojej Pani Mai, a które Ona otrzymała specjalnie dla mnie z wydawnictwa Zielona Sowa. 
Książki dla maluchów podarowala Pani Dorotka, a właściwie Maciuś ze swej prywatnej kolekcji.
Zestaw romansideł podarowała Pani Asia. 
Całe pudło kryminałów dostaliśmy od mojej rehabilitanki Sabiny.
Aniołki specjalnie dla nas wykonała Wiktoria, bardzo młoda osóbka o Wielkim Sercu. Są tak piękne, że Mamie trudno jest je wystawić na aukcję, wszystkie by zatrzymała. Ale się nie bójcie, ja Ją pilnuję!
Mama pod koniec roku szkolengo 2009/2010 nauczyła się wykonywać decoupage,  a w wakacje musiałem też zgłębiać tajniki owej sztuki dekoracji. Powstało wiele pięknych tworów, które można powiesić na choince.
Zapraszam Was na moje Allegro, sami zobaczcie ile już jest rzeczy wystawionych, może znajdziecie coś dla siebie.
allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=15602590
Wszystkim Darczyńcom z całego serca dziękuję! Wasz Grześ

ksiazkidziecinne ksiazkiromansidłaaniołkisklejkowe ozdoby

Tagi: allegro
04:50, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 listopada 2010
Studencik:)

Mama wynalazła gdzieś w Internecie informację, że w Olsztynie rusza Uniwersytet dla Dzieci i oczywiście mnie zapisała. No i któregoś pięknego sobotniego poranka pojechaliśmy na UWM. Okazało się, że strasznie dużo dzieci chodzi na takie zajęcia w wolnych od lekcji chwilach. Budynek był ogromny, ale nie taki duży jak moja szkoła, więc się za bardzo nie przestraszyłem tłumu. Został mi wręczony indeks i od tamtej chwili zostałem studentem. Weszliśmy do takiej wielkiej sali, gdzie podobno siedzą normalni studenci. Bardzo mi się tam podobało, wszystko było nowe, no może prawie wszystko, bo ławki to mają starsze niż nasza szkoła:).Pierwszy wykład na którym byłem był o reklamie.
A to trochę fotografii na dowód,że jestem Prawdziwym Studentem

pozdrawiam.

Wasz Grześ.
PS.Mama jest ze mnie dumna, bo sama mówi, że nie chodzi o to bym się nauczył, ale bym przebywał z dziećmi i nie bał się tlumów-na razie jest nieźle (o ile wykład trwa 45 minut, dłużej nie dam rady wysiedzieć).

mój indeks
początek wykladunudy

środa, 20 października 2010
Moja szkolna edukacja

Mijają prawie 2 miesiące mojej edukacji,czas na pochwalenie się efektami nauki!
Mam nauczanie indywidualne na terenie szkoły. To jest jedna godzina dziennie. Najczęściej mam zajęcia z Panią Mają, czasem spotykam się z Panią od angielskiego, czasem z logopedką. Jednak i tak najbardziej lubię zajęcia z wychowawczynią, bo za każdą wykonaną pracę dostaję 6(punktów)!
Nauka w I klasie wcale nie jest taka łatwa jak się wydaje - trzeba kolorować obrazki, a ja bardzo nie lubię rysować i kolorować (no chyba, że są to roboty), trzeba pisać literki (ciągle te same i to w małej liniaturze), trzeba cokolwiek wiedzieć o znakach <,> lub =.  Ja to najbardziej lubię dodawać (oczywiście na konkretach),a najmniej lubię pisać te literki.
Tak było na początku-moja I lekcja w szkole z Panią Mają.
Zajęcia logopedyczne.
14 października była Uroczystość w naszej szkole - Ślubowanie Klas I! Mama myślała, że nie wytrzymam, ale dałem radę i zostałem pasowany przez Panią Dyrektor. Teraz jestem uczniem, mam tarczę, obowiązki i przywileje. Grześ (Uczeń Pełną Gębą:)

początkizajęcia z logopedkąto my

Tagi: szkoła
07:29, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 września 2010
Świąteczny Kiermasz Charytatywny

Nawet nie wiecie co ta moja Mama wymyśliła!? Świąteczny Kiermasz Charytatywny w mojej nowej szkole. Powiecie - o jak dobrze, akurat! Zamysł jest taki, że przed Świętami Bożego Narodzenia stanie sobie stolik z różnymi ozdobami świątecznymi do kupienia, pieniądze mają iść na moją rehabilitację. Założenie niby szlachetne, ale zgadnijcie kto te wszyystkie ozdoby ma wykonać-oczywiście ja. Mama kupiła kiedyś rózne formy do odlewów gipsowych i teraz na 100% zagoni mnie do pracy w tworzeniu pięknych ozdóbek na choinkę. A to wcale nie jest takie proste - trzeba kupić gips, przynieść do domu, rozmieszac w odpowiedniej proporcji, wlać do foremek, poczekać trochę jak zastygnie, zrobić dziurki na wstążeczkę, wyciągnąc, wysuszyć. Myślicie, że Mama pomoże - może trochę, ale i tak cała robota spadnie na mnie! Mam tylko nadzieję, że koleżanki i koledzy z klasy pomogą mi to wszystko pokolorować i ładnie zapakować.
W zeszłym roku też robiliśmy ozdoby choinkowe - ale tylko dla rodziny i znajomych, sami zobaczcie w jakich ilościach to szło. Już się boję co teraz będzie. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym za dużo nie musiał pracować! Grześ
PS. Oto próbka tego co się działo u nas w zeszłym roku:

suszenie ozbobekaniolki z odzyskuświateczny świecznikwielkie włosypowinny aniołwstążkowy aniołek

1% małe zdjęcie