RSS
piątek, 02 września 2011
Afatyczny angielski

Witam!

Dziś postanowiłam zapytać się Was o sens uczenia dzieciaków afatycznych języków obcych. Ja tego nie rozumiem. Po co dziecku mącić w głowie? Po co wprowadzać dodatkowe słówka angielski, gdy nie ma opanowanych tych podstawowych, polskich? Czy po to uczyłam Grzesia tyle lat, że kot to kot, by teraz uczył się na nowo, że to cat? (Najlepsze jest to, że poprawia nauczycielkę - "nie cat, to kot".) Czy naprawdę dzieciak z takimi problemami neurologicznymi musi uczyć się tego co inni....pytam się, po co? Zamiast języka angielskiego mógłby tę godzinkę popracować z wychowawczynią.

Chciałabym, żeby Grześ potrafił się dogadać z otoczeniem, wierzcie mi, nie musi tego robić po angielsku.....

Gosia-mama

czwartek, 01 września 2011
Wakacyjny Tomatis

Witajcie!

Dziś już 1 września, niedługo apel rozpoczynający moją edukację w II klasie. Nie tak dawno zaczynały się wakacje, a teraz już znowu do szkoły. Ale ja lubię chodzić do szkoły, więc się bardzo cieszę z dzisiejszego dnia.

Dzisiejszy wpis będzie jeszcze o wakacjach, a właściwie o rehabilitacji jaką miałem w niecałe 2 miesiące temu. W lipcu pojechałem z mama i moim młodszym braciszkiem do stolicy "na słuchawki" (ja tak to nazywam, chociaż powinno się mówić Trening Uwagi Słuchowej) do Centrum Audio-Psycho Fonologii. Przed pierwszymi zajęciami miałem test, który miał pokazać Paniom Terapeutkom jakie mam problemy. To nic nie bolało-miałem włożone słuchawki i musiałem pokazać kiedy słyszę "bip". Prościzna. A potem było najlepsze. Mama zostawiała mnie na 2 godziny na słuchanie muzyki, a ja mogłem robić co chciałem (o ile Panie pozwalały). Bawiłem się, oglądałem budowę (bo za oknem właśnie metro budowali), miałem zajęcia z mikrofonem - nawet nie wiem kiedy te 8 dni minęło.

Moi rodzice też są zadowoleni z tych zajęć - podobno po nich zmieniłem się na plus. Zacząłem wyraźniej mówić i chcę, żeby mi czytali bajki. Nauczyłem się dwóch ważnych zdań "mama kup" i "mama czytaj" - mówię Wam, działają:).

Już nie mogę się doczekać kiedy wrócę "na słuchawki" - podobno jedziemy tam zimą, czy to już niedługo?

pozdrawiam Was szkolnie

Grześ

 

ps. 2 tygodnie temu miałem test sprawdzający moje postępy słuchowe (tym razem w Gdyni) - jak tylko dostanę opis to się Wam pochwalę.

 

sluchawki-mikrofon

słuchawki-brat

wtorek, 19 lipca 2011
Wakacje

Witam Was Wszystkich!

Dawno nie pisałem,ale sami rozumiecie-mam pierwsze wakacje,więc korzystam z okazji i odpoczywam.....ale muszę podsumować klasę I. Najważniejsze-zdałem:), jestem już uczniem II klasy.

Moja Pani Maja opisała mnie pod koniec roku szkolnego, pozwólcie, że przytoczę część:

"Grześ poczynił ogromne postępy. Potrafi skupić się dłużej na wykonywanych zadaniach. Wymaga jednak stałego kontaktu z nauczycielem. Zna wszystkie litery. Dodaje i odejmuje w zakresie 10. Samodzielnie prowadzi hodowle roślin. Mówione słowa są coraz bardziej czytelne dla otoczenia"-ładnie, no nie?!

Ale ja w szkole miałem też sukcesy plastyczne-zdobyłem parę dyplomów w konkursach-ogólnopolskim, powiatowym i na fb.

Najważniejszy jest za Konkurs Ogólnopolski Na Ilustrację Do Wiersza Jana Brzechwy "Ryby, żaby i raki" pod Patronatem Honorowym Marszałka Województwa Łódzkiego Pana Witolda Stępnia-zdobyłem II miejsce!!!!!

Za prześliczny obrazek lasu dostałem od Lasów Państwowym prześliczny dyplom. A za plastyczną twórczość z okazji Dnia Dziecka organizowanym na Facebooku zdobyłem dyplom i koszulkę dla Mamy. Zdolna jestem bestia:)

pozdrawiam Was wakacyjnie

Grześ

 

dyplom dyplom las

Tagi: szkoła
06:55, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 czerwca 2011
Dzień Dziecka 2011

Kolejny Dzień Dziecka przed nami....szaleństwo w sklepach, wyprzedaże, promocje, obniżki-sprzedawcy mają obecnie niezłe żniwa. Rodzice kupują, dziadkowie kupują, ciotki, wujkowie....ale nie ja. W tym roku się zbuntowałam i Grześ nie dostanie ode mnie prezentu (takiego materialnego oczywiście). Ale o tym zaraz...

Chciałam Wam napisać jak to jest mieć Dziecko Niepełnosprawne. Może niektórzy wiedzą-reszcie napiszę. To jest ciągła walka o Jego lepsze jutro, o Jego samodzielność, o Jego lepszy start. To walka z przeciwnościami losu, z biurokracją, z obojętnością innych. Już nie myślę "dlaczego ja?" tylko walczę-z tym,żeby Grześ przeczytał razem dwie sylaby i zrozumiał co to jest Kosmos. Po raz setny tłumaczę,że jeszcze nie ma lata, a jest wiosna i po raz kolejny staram się mu wytłumaczyć skąd się biorą dzieci. To jest codzienna mozolna walka. Do tego dochodzą wizyty u rehabilitantów, lekarzy ... etat 24-godzinny.

Ale (zawsze jest jakieś ALE) Dziecko Niepełnosprawne to nie tylko walka. Grześ wiele mnie też nauczył. Pokazał mi skąd się biorą motylki, kazał się zatrzymać nad babką lancetowatą i tłumaczyć co to jest i zadał ciekawe pytanie "czemu w dzień widać księżyc?" (po swojemu oczywiście). Grześ ostatnio pyta ciągle "co to?". Tym swoim krótkim pytaniem uczy mnie patrzeć na świat oczyma dziecka. Wszystko go ciekawi, wszystko chce wiedzieć, wszystkiego spróbować. Dla niego nie ma przeszkód nie do pokonania-jedyną barierą jest bariera językowa. Ale próbuje, naprawdę się stara. Dwa dni temu zadał mi pytanie "co to JEST?"-doszło kolejne słówko, jesteśmy już kroczek dalej. Przed nami jeszcze daleka droga, ale najważniejsze, że idziemy.

A co robimy w tym roku? Zabieram Chłopaków (Grzesia z młodszym braciszkiem) do miasta na lody. Będziemy chodzić, oglądać, pytać, śmiać się, robić zdjęcia-myślę, że to bardziej Grześ zapamięta niż kolejną zabawkę, którą po 2 dniach rzuci w kąt.

Z okazji Dnia Dziecka życzę Każdemu,by odkrył w sobie Ciekawego Malucha, który pyta i jest zainteresowany Światem. W każdym z nas jest taki Bobas-pozwólmy mu dziś wyjść:)

Gosia-mama

02:06, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 maja 2011
Podziękowania

Witajcie!

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim Osobom o Dobrym i Wrażliwym sercu, które wspomogły moich Rodziców przez ostatnie 4 miesiące.

Oto cała lista Grzesiowych Pomagaczy:

1% pomoc zapewnili nam:

1.firma Rol-Agros (http://twojareklama24.pl) tworząc zapalniczki z 1% apelem

2.Pan Grzegorz Szewczyk podarował nam drewniane gadżety

3.firma TanieDlugopisy.pl przysyłając nam podkładki pod myszkę i prześliczne kubeczki

4.firma pens4you podarowała długopisy

 

Kartki świąteczne zrobiły specjalnie dla mnie dzieci z SP 30 im. Marii Zientary-Malewskiej w Olsztynie:

1. z mojej klasy pod opieką Pani Mai Sarnowskiej

2. z klasy I f pod opieką Pani Kamili Lasmanowicz

3. z klasy I e pod opieką Pani Iwony Hapunik

4. z klasy II pod opieką Pani Bogusi Radziszewskiej

oraz

5. uczniowie ze Społecznej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum 101 w Olsztynie

6. uczniowie ze Szkoły Podstawowej Nr 25 z Oddziałami Integracyjnymi im. H.Ch.Andersena w Olsztynie pod opieką Pani Oli Gadomskiej (zbieżność nazwisk przypadkowa:)

 

Różne różności podarowali:

1.Pan Przemek Lewandowski-biżuteria i kredki do okien

2.Pani Elżbieta Sienkiewicz-autorskie obrazy

3.Pani Magdalena Sikora-kurczaki-maskotki

4.Pani Bożena Iwanek-piesek i myszka-maskotki

5.Pani Agnieszka Zbrojewska-Marecka-karteczki

6.Pani Viktoria Piesik-autorska biżuteria

7.Pani Paulina Bizuga-kartki

8.Pani Iwona Szomborg-kolczyki z kordonka

9.Pani Renata Kinel-prześliczne bombki z kordonka

10.Pani Jolanta Blejzon-kolorowe aniołki

 

 

Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za pomoc

Wasz Grześ

piątek, 07 stycznia 2011
1% podatku dla Grzesia

Szanowni Państwo
Bardzo dziękujemy za wpłaty jakich dokonaliście w 2010 roku rozliczając się z Urzędem Skarbowym. Zebrała się z nich pokaźna suma, którą przeznaczyliśmy na opłacenie rehabilitacji SI oraz logopedy. Dziękujemy z całego serca.
Wpłaty były głównie z Olsztyna, chociaż znalazły się też z innych miast (Bartoszyce, Elbląg, Gdynia, Grudziądz, Łódź, Olecko, Oświęcim, Szczytno, Tychy i Warszawa).
Obecnie również zwracamy się do Państwa z prośbą o przekazanie 1% na rzecz naszego Grzesia - Was kosztuje to niewiele, a nam naprawdę bardzo pomaga. Roczny koszt zajęć logopedycznych to około 3 500 zł, podobnie zajęcia z rehabilitacji SI. Do tego dochodzą leki antyalergiczne i antyastmatyczne, prywatne wizyty u neurologa oraz zakup odpowiednich pomocy logopedycznych, zastanawiamy się również nad zakupem kosztownego programu komputerowego wspomagającego rozwój mowy Grzesia. Roczne koszty są ogromne i przekraczają znacznie nasze możliwości, a Wasze wsparcie jest dla Grzesia nieocenione.
Aby Państwa darowizna trafiła do Grzesia, proszę wpisać np. w PIT 37
1% PODATKU DLA GRZESIA
Z góry dziękujemy za Państwa szlachetne serce.
Małgorzata i Tomasz Gadomscy
grzesiowy.blox.pl
allegro.pl/my_page.php?uid=15602590
ul. Pomorska 17/12, 10-699 Olsztyn, tel. 600 72 80 42, ja-olsztyn32@gazeta.pl
Konto: 12 1940 1076 5246 2603 0000 0000
 

fundacja                biofeedback

Tagi: 1% podatku
05:34, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 grudnia 2010
WESOŁYCH ŚWIĄT

Kochani! I w końcu się doczekałem-dziś wieczorem przychodzi do mnie Mikołaj (mam nadzieję). Cały rok byłem bardzo grzeczny, więc chyba zasłużyłem na prezent?!
Życzę Wam by do Was też przyszedł Mikołaj, by zostawil Wam mnóstwo prezentów, byście spędzili te Święta w miłym i rodzinnym gronie
Korzystając z okazji składam specjalne świąteczne życzenia:
Pani Mai, żeby nadal uczyła mnie z taką pasją jak do tej pory
Pani Małgosi, żeby w końcu nauczyła mnie przeklinać:)
Sabinie, żeby pozwalała mi na robienie wszystkiego podczas zajęć z SI
Wasz Grześ

życzenia

05:06, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 grudnia 2010
Integracja Sensoryczna trwa...

Moja Sabina (rehabilitanka z SI) przyjmuje nas we własnym gabinecie. Bardzo mi się miejsce podoba, jest cicho, podczas ćwiczeń jestem tylko ja , nikt nie krzyczy, nie przewala się tlum ludzi - słowem sielanka. Co prawda Mama troche narzeka jak tam wchodzimy, bo to 2 piętro, ale za to ja jestem zawsze pierwszy na zajęciach.
Moje zajęcia wyglądają podobnie jak w Reho-landii, tu też staram się rządzić:), ale Sabinka się nie daje i czasem muszę się po prostu podporządkować. Tu też są masażyki, tory przeszkód, ukladanki, ćwiczenia na koncentrację.
Ćwiczenie równowagi na początku było trudne, pomagała mi Sabina, ale obecnie śmigam jak złoto.
Najbardziej jednak lubię zabawy w tunelu. Można się w nim schować, poskakać czy nawet dać się wymasować. A i tak jest najfajniej jak mnie Sabina przeciąga w tym tunelu.
Sami widzicie, że ja fajnie spędzam czas. Szkoda tylko, że w domu nie mamy takich fajnych zabawek jak ma Sabina. Grześ

równowagatunel

wtorek, 23 listopada 2010
Grześ Robótka

Dawno temu (będzie już ze 2 lata temu:) był program w telewizji "Pan Robótka". Bardzo nam się podobał (tzn. mnie i Mamie). Postanowiliśmy też tworzyć różne rzeczy z niczego. Jak się wzieliśmy do roboty dawno temu tak nadal tworzymy. I to są różne rzeczy: umiem przyszyć guzik, zrobić broszkę z filcu, stworzyć pudełko na chusteczki metodą decoupage, z papieru zrobić origami, z masy solnej ozdoby na choinkę, a z dyskietki ładny świąteczny świecznik. I to nie wszystko co potrafię, ostatnio nawet chciałem nauczyć się robić na drutach, ale Kuba mi przeszkodził. Nigdzie przecież nie jest powiedziane, że chłopcy muszą tylko bawić się samochodami - my też potrafimy tworzyć, trzeba nam dać tylko szansę.
Powiem Wam szczerze, że najważniejsza w tym wszystkim jest przede wszystkim dobra zabawa. Jeżeli się bawisz i tworzysz to super - nigdy nie rób nic na siłę, bo i tak nie wyjdzie.
Oto kilka z moich prac, które wykonałem w ciągu ostatnie roku. Następne będę sukcesywnie umieszczał i tym samym zachęcał Was do tworzenia własnych oryginalnych dzieł - jak ja potrafię (a jestem przecież małym chłopcem) Ty też dasz radę!
Najważniejsza rzecz w całym akcie tworzenia - trafić nitką w małą dziurkę igły, ja to juz potrafię!
Do zabawy naprawdę nie potrzeba wiele - wystarczy szary papier pakowy, farby i własne ręce. Powstanie piękny kolorowy papier do pakowania prezentów lub jako okładki na książki. Same plusy takiego działa, oryginalne, ekologiczne i niepowtarzalne, kolega z ławki na pewno nie ma takiej samej okładki!
A ze śmieci może powstać Eko Ludek. Zamiast do kosza, Mama zbierała różne pudełka do wielkiego wora. Gdy już było tego bardzo dużo zrobiliśmy ekologicznego robota. Sami widzicie, że ze wszystkiego można coś zrobić.
Gdy juz opanuje się trudną sztukę nawlakania nitki, można pójśc krok dalej i szyć broszki, aniołka na choinkę lub wakacyjny obrazek.
Mama nauczyła mnie również ozdabiać szare drewniane przedmioty kolorowymi papierkami. Teraz to nawet przyjmnie jest miec katar:). Mój chustecznik rozwesela wszystkich. Pozdrawiam Was malowniczo. Grześ

eko ludek igła pierwsze broszki obrazek chustecznik

wtorek, 16 listopada 2010
Książki, książki, książki i aniołki

Był czas, że Mama strasznie się martwiła, że ma mało fantów na Allegro. Długo się nie pomartwiła, bo znalazły się dobre Duszki, które uraczyły Ją książkami i nie tylko.
A oto co dostaliśmy na moją aukcję od dobrych Ludzi.
Dostałem od swojej Pani Mai, a które Ona otrzymała specjalnie dla mnie z wydawnictwa Zielona Sowa. 
Książki dla maluchów podarowala Pani Dorotka, a właściwie Maciuś ze swej prywatnej kolekcji.
Zestaw romansideł podarowała Pani Asia. 
Całe pudło kryminałów dostaliśmy od mojej rehabilitanki Sabiny.
Aniołki specjalnie dla nas wykonała Wiktoria, bardzo młoda osóbka o Wielkim Sercu. Są tak piękne, że Mamie trudno jest je wystawić na aukcję, wszystkie by zatrzymała. Ale się nie bójcie, ja Ją pilnuję!
Mama pod koniec roku szkolengo 2009/2010 nauczyła się wykonywać decoupage,  a w wakacje musiałem też zgłębiać tajniki owej sztuki dekoracji. Powstało wiele pięknych tworów, które można powiesić na choince.
Zapraszam Was na moje Allegro, sami zobaczcie ile już jest rzeczy wystawionych, może znajdziecie coś dla siebie.
allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=15602590
Wszystkim Darczyńcom z całego serca dziękuję! Wasz Grześ

ksiazkidziecinne ksiazkiromansidłaaniołkisklejkowe ozdoby

Tagi: allegro
04:50, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
1% małe zdjęcie