RSS
sobota, 27 sierpnia 2016
Od dziś afazję leczymy u psychiatry !!!!

Witajcie Kochani!

Dzisiaj ja, matka, opiszę Wam co się obecnie dzieje u nas i co mnie tak wkurzyło. A zaczęło się niewinnie - od odebrania orzeczenia o potrzebie nauczania indywidualnego Grzesia. Już z odebraniem dokumentów był problem, bo Wielce Szanowna Komisja do Spraw Dziecka Mego zebrała się 18.08 i werdykt wydała. I że niby maja 2 tygodnie od tejże Komisji na wydane mi dokumentów. Ale jednocześnie 26.08 minął miesiąc od złożenia przeze mnie dokumentów do Poradni, więc wczoraj (po kilku telefonach ode mnie) dostałam dokument do ręki.

I oto co czytamy w tymże dokumencie...... Na początku tradycyjna formułka, kto, kiedy, na jakiej podstawie orzeka o potrzebie nauczania indywidualnego

 

orzeczenie Grzesia

 

Jest to na tyle istotne, że teraz wiadomo kto takie rzeczy wypisuje w Orzeczeniu Grzesia. No a potem zaczynają się kwiatki.

 

Diagnoza - takie małe ustrojstwo, które mówi dziecku co mu jest i dlaczego musi uczyć się w szkole sam na sam z nauczycielem. A tak na marginesie - kiedyś byłam przekonana, że diagnozę specjaliści z PPP piszą na podstawie obserwacji, notatek własnych, delikatnie posiłkując się opiniami z zewnątrz. A tu taka niespodzianka - specjaliści z PPP przepisują wszystko co im pasuje z dokumentów dostarczonych przez matkę. No cóż, człowiek cały życie się dziwi :)

Czytam zatem diagnozę Grzesia, jota w jotę słowa mi znane, a tu nagle takie zdanie się pojawia

 

diagnoza Grzesia

 

Z uwagi na utrzymujące się duże trudności z pracą w zespole, problemów, które nie ustępują, należy pogłębić diagnozę u lekarza psychiatry. 

 

Myślę sobie, ale o co chodzi? Jakiego psychiatry, przecież w żadnych dokumentach nic nie ma o psychiatrze, o jakich problemach Poradnia mówi?

Dzwonię zatem do Poradni, rozmawiam z Dyrekcją i się pytam na jakiej podstawie oni to napisali. No i dowiedziałam się, że neurolog napisała w swojej diagnozie, że Grzegorz jest nadpobudliwy psychoruchowo, a to się leczy przewlekle u psychiatry. Tłumaczę zatem urzędnikowi, że Grzesiek dostaje nauczanie indywidualne z powodu afazji, a nie z powodu nadpobudliwości. Nie-odpowiada Dyrekcja-na afazję nie ma nauczania indywidualnego, a na nadpobudliwość jest. (Powinnam się cieszyć zatem, że PPP wpadła na ten genialny pomysł i zawarła ten kruczek w dokumencie - ale jakoś się nie cieszę). Pani Dyrektor łaskawie zgodziła się zmienić psychiatrę na specjalistę o ile dostarczę jej komplet dokumentów.

 

Ale dalej czytam podobny tekst

 uzasadnienie

 

(.....) iż z uwagi na nadpobudliwość psychoruchową z dużymi problemami z pracą w zespole, afazję percypcyjno-motoryczną uczeń wymaga nauczania indywidualnego na terenie szkoły w oddzielnym pomieszczeniu na czas nauki w roku szkolnym 2016/17.

 

I po raz kolejny nadpobudliwość jest na pierwszym miejscu. Poradnia wychodzi z założenia, że tylko w ten sposób uchroni własne 4 litery przed ewentualną kontrola i zarzutem dlaczego dała Grzesiowi nauczanie indywidualne. Innego wyjaśnienia nie znalazłam. Najważniejszym czynnikiem dla którego Grześ uczy się 1 na 1 z nauczycielem jest własnie afazja. Nie dałby rady pisać z tablicy, przeczytać samodzielnie tekstu, zrobić obliczeń w pamięci. Grześ ma swoje deficyty spowodowane niedotlenieniem i tego się nie przeskoczy. To nie jest jego widzimisię, tylko fakt udokumentowany medycznie. A nadpobudliwość jest jakoby wtórna, jest następstwem afazji. Nie zaprzeczam, że istnieje, ale szlag mnie jasny trafia jak PPP pisze to na pierwszym miejscu. Piszmy prawdę taka jaka ona jest. 

Rozumiem, że może są takie przepisy - aż tak głęboko nie wnikałam w dokumenty ministerstwa, ale na Boga - nie kłammy w urzędowym dokumencie. 

Grześ ma nauczanie indywidualne od 1 klasy, zawsze były z dostaniem tego orzeczenia jakieś problemy. No, ale w tym roku PPP przeszła samą siebie. Jeszcze zrozumiałabym, gdyby dziecko przebadali i na podstawie własnych obserwacji wysnuli taki wniosek. Ale gdzie tam, wszystko na podstawie dokumentów, Grzesia nie widzieli.

Kochani, żeby była jasność. Nie mam nic do psychiatry, do chodzenia do niego (w przedszkolu Grześ był pod opieką psychiatry, ale metody leczenia w jego przypadku nie sprawdziły się. Szukaliśmy innych dróg pomocy naszemu dziecku). Jeżeli trzeba by było to bym tam poszła. Ale byliśmy przecież ostatnio u neurologa, Pani Doktor nawet się nie wspomniała o takiej konsultacji, terapeuci syna też nic nie mówią. Nawet nauczyciele pracujący z Grzesiem nigdy na taki genialny pomysł nie wpadli. Z Grzesiem trzeba pracować i pracować, i jeszcze raz pracować nad rozumieniem czytanego tekstu, nad dodawaniem, nad wieloma innymi aspektami codziennego życia. No chyba, że psychiatria jako taka ma tabletkę na afazje - wtedy będę pierwsza w kolejce.

Z Grzesiem byłam wszędzie tam, gdzie mnie kierowali. Nawet w Lublinie po diagnozę, w Gdańsku i w stolicy na Tomatisie i w paru różnych miejscach. Logopedka Grzesia trzyma rękę na pulsie, wszystkie nowości dla usprawnienia mowy nam przekazuje i my to powoli wrażamy. Jednak w przypadku Grzesia żadne udoskonalenia nie zastąpią pracy z terapeutką. Na chorobę Grzesia nie ma tabletki. Nie da się naprawić mózgu czarodziejską różdżką.

 

 

odwołanie

 

Na szczęście prawo przewidziało możliwość odwołania się od decyzji Wielce Szanownej Komisji, która chyba nie wie co pisze. Nie omieszkam tego uczynić. W poniedziałek składam odwołanie i skargę na naszą PPP. Na ich niekompetencję, brak zrozumienia tekstu czytanego, nieznajomość jednostki chorobowej jaką jest afazja.

Ale, co podejrzewam, Wielce Szanowna Komisja nie wie czym jest afazja i z czym to się je? Może nie wie, że przy afazji trzeba z dzieckiem ćwiczyć i co chwilę przypominać różne rzeczy. Może nie wie, że z afatyk może w ciągu tygodnia zapomnieć, to co ćwiczył namiętnie parę miesięcy, a jednocześnie może pamiętać (wydawałoby się) mało istotne rzeczy. Być może Wielce Szanowna Komisja nie wie, że praca z afatykiem to ciągłe przypominanie o wszystkim i nerw matki jak znowu zapomni. Afazja, w naszym przypadku, to ciągła walka z mózgiem Grzesia, by stworzył nowe połączenia tam, gdzie ich nie ma. Afazji nie da się leczyć tabletkami.

 

Pani Dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 1 w Olsztynie - afazję "leczy" neurologopeda, a nie psychiatra. Jak Pani tego nie wie to może czas pogłębić wiedzę lub zmienić zawód?!

 

z poważaniem

wkurzona matka

Gosia

06:31, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 sierpnia 2016
Ręka do roboty

Witajcie Kochani!

Dziś idę na łatwiznę. Zrobię CTRL C i CTRL V i skopiuję artykuł, który wydaje się być ważny w rozwoju nas - dzieci. Dziś będzie o rękach. Kiedyś już czytaliście u mnie o zaletach pisania ręcznego, teraz ciąg dalszy wiedzy - PO CO WŁAŚCIWIE MUSIMY ĆWICZYĆ RĘCE ?!

 

matematyka

 

Ścisła zależność między funkcjonowaniem mowy a ruchami ręki wynika z bliskiego usytuowania w korze mózgowej ośrodków odpowiedzialnych za przewodnictwo i dekodowanie impulsów nerwowych. Wieloletnie badania oraz praktyka medyczna dowiodły, że tzw. ruchy precyzyjne i ich koordynacja odgrywają niezwykle ważną rolę w kształtowaniu się mowy. Często logopeda poddający dziecko wstępnej diagnostyce w celu ustalenia typu zaburzenia mowy, obserwuje jak dziecko trzyma kredki, widelec, czy radzi sobie z czynnościami wymagającymi zaangażowania rąk i skorelowania ich ruchów np. poprzez mozolne wycinanie elementów przy użyciu nożyczek, kolorowanie rysunków, odwzorowanie szlaczka lub lepienie z plasteliny. Jest to wstępna faza w ocenie tzw. motoryki małej.

 

historia


Ludzka dłoń jest precyzyjnie skonstruowanym elementem, który stanowi prototyp większości narzędzi i maszyn niezbędnych do codziennego funkcjonowania, a więc już ten fakt świadczy o jej doskonałych właściwościach. To, że ręka jest w stanie wykonać jakiś ruch jest efektem współpracy wielu ogniw występujących w układzie nerwowym tj. regulacji na poziomie korowym mózgu, czyli podstawowego napięcia mięśni oraz jego regulacja poprzez zmianę nasilenia, zakresu napięcia oraz płynności. Kolejnym elementem warunkującym powodzenie ruchów ręki jest regulacja korowa, która na postawie bodźców zbieranych w okolicach czuciowo-ruchowych odpowiada za powstanie sprzężenia zwrotnego w zakresie praksji (wzorców ruchowych). Na końcu należy wymienić regulację emocjonalno-motywacyjną, a więc gamę uczuć towarzyszących podejmowaniu czynności np. radość z wykonywania zadania, satysfakcja. W psycho- i neurolingwistyce dawno potwierdzono, że pozytywne stany emocjonalne torują czynności i ułatwiają ich zapamiętywanie.

 

precyzyjne wykonanie


Związek funkcji ręki z rozwojem mowy i myślenia wynika z faktu, że dłoń jest narzędziem poprzez które wyraża się intencje umysłu. Nasze dziecko poznaje świat i zaczyna go rozumieć dzięki schematom sensomotorycznym wynikającym z jego realnych działań. Podejmowanie przez nie czynności eksploracyjnych (rozpoznawczych) oraz manipulacyjnych i konstrukcyjnych (zmieniających otoczenie) pozwala na stopniowe rozwijanie operacji umysłowych. Najpierw zachodzi to na poziomie sensomotorycznym (integracji i przetwarzania bodźców zebranych przez wszystkie zmysły), następnie powstają reprezentacje umysłowe na poziomie przedoperacyjnym ioperacyjnym tj. przewidywania, jak wykonać coś w oparciu o plan, a następnie realizacja na poziomie łączenia wszystkich zaplanowanych etapów.

 

konik


Wszelkie czynności manualne mają związek z rozwojem języka, a aktywność słowna wspomaga działanie rąk. Prawidłowości rozwoju funkcji manualnych, myślenia i mowy mają wspólne podłoże neurorozwojowe. Pewnym formom manipulacji o typie reakcji okrężnych towarzyszy u maluchów gaworzenie samonaśladowcze. Wraz rozwojem zdolności naśladownictwa czynności manualnych i gestów pojawia się umiejętność naśladowania dźwięków mowy usłyszanych u innych osób. Po osiągnięciu w umyśle pojęcia stałości przedmiotu i rozwoju manipulacji specyficznej, pojawia się zdolność do nazywania przedmiotów. Czynności konstrukcyjne takie jak np. budowanie wieży z kolców, dokładanie ich pojawiają się na etapie wypowiedzi dwuwyrazowych, początkowo w postaci zlepków słownych i nazw związanych z określaniem czynności.

 

Kredziaki

 

Wraz z rozwojem umiejętności konstrukcyjnych w zakresie czynności manualnych pojawia się umiejętność kształtowania konstrukcji zdaniowych, a więc opanowanie składni języka. Za to rozwój reprezentacji umysłowych i systemu pojęciowego w mowie współwystępuje z rozwojem słownych kategorii określających klasy, pojęcia ilościowe, wielkościowe, przestrzenne. Rozwój i stymulacja funkcji manualnych są także istotne ze względu na społeczne i emocjonalne funkcjonowanie człowieka, gdyż dotyk ręki jest formą, wyrazem kontaktu i wiąże się z przekazywaniem różnych uczuć. Ekspresja przy użyciu gestów wspomaga komunikowanie słowne. Dzięki sprawnym rękom dziecko poznaje świat i zdobywa zdolność do przekształcania go, a więc osiąga samodzielność i poczucie realnego sprawstwa i oddziaływania na rzeczywistość.

 

Grześ pisze pozdrowienia


Terapia ręki opiera się na kilku założeniach m.in. oddziaływaniu na wszystkie sfery rozwoju człowieka, a więc nie tylko na motorykę małą, precyzyjną, ale też motorykę ogólną, mowę, myślenie oraz relacje emocjonalne i zachowania społeczne. W terapii tej należy uwzględnić rolę motoryki dużej, a więc zadbać o ułożenie ciała oraz zapewnienie wszelkich funkcji lokomocyjnych. Nasz malec musi mieć zapewnioną odpowiednią postawę, gwarantującą prawidłowe napięcie mięśniowe, w trakcie zajęć powinien angażować wszystkie partie ciała, tak by zapewnić płynne przejście od ruchów ogólnych do precyzyjnych. Należy powiązać czynności manualne z procesem mówienia np. poprzez ilustrowanie działań gestem, ruchem. Główne założenia tzw. ergoterapii mówią także o stymulacji precyzyjnych ruchów dłoni i palców, dostarczeniu maksymalnie zróżnicowanych wrażeń dotykowych, poznawaniu odmiennych struktur i kształtów. W programach terapeutycznych wykorzystuje się zabawy rozwijające zdolność ruchową całej kończyny, manipulacji samą dłonią, doskonalenia umiejętności chwytu, koordynacji pomiędzy dłońmi, polepszania zdolności samoobsługi. W późniejszych etapach wprowadza się doskonalenie sztuki pisania.

 

niebiesko nam


Terapia ręki jest ważnym elementem wspomagającym terapię logopedyczną, gdyż normalizacja funkcjonowania układów odpowiedzialnych za czynności manualne ma bezpośrednie przełożenie na usprawnienie motoryki małej i dużej, wspomagając tym samym koordynację percepcyjno-motoryczną oraz integrację pracy półkul mózgowych. 

(http://pielegnacjadziecka.pl/dziecko/rozwoj/rusz-reka-powiem-ci-jaka-jest-twoja-mowa-roli-reki-terapii-logopedycznej)

 

Kochani, zatem nie pozostaje nam nic innego niż rączki ćwiczyć - w piasku, błocie lub nawet w mące. Nieważne gdzie, ważne aby.

 

Pozdrawiam

Wasz wyćwiczony Grześ

czwartek, 11 sierpnia 2016
Polecamy naszych Terapeutów

Witajcie Kochani!

Dzisiaj nie będzie o nas, dzisiaj będzie o naszych kochanych Terapeutkach. Dziś nie będzie o achach i ochach naszych Pań, dziś pokażę Wam jak Panie z nami ćwiczą. Jednak to nie będzie byle jaki przekaz, zdjęcia z ćwiczeń zaczerpnąłem z Sieci.

No dobrze, już tłumaczę. Otóż pewnego dnia nasi Terapeuci zapytali się rodziców czy mogliby zrobić sobie z nami zdjęcia i umieścić je na swoich stronach internetowych. Oczywiście rodzice się zgodzili, zatem my zapozowaliśmy. I oto co wyszło z tego spotkania my - Terapeuci - fotograf - grafik komputerowy.

 

Ja i Pani Dorotka - taki zgrany nasz duet, że pojawiliśmy się na głównej stronie http://www.centrumhumanus.pl/.  Zresztą co ja Wam będę opowiadał, sami zobaczcie. 

 

Humanus i ja

 

praca z Panią Dorotką  to my - pracusie

 

moja Pani Dorotka

 

Kuba pojawił się (razem ze swoja Panią Anią) na stronie Poradni SOS (http://poradniasos.pl/), by pokazać wszystkim jak się ćwiczy na Wczesnym Wspomaganiu Rozwoju.

 

 Kuba na terapii

 

z Panią Anią

 

Pani Ania

 

Musze Wam w sekrecie powiedzieć, że Pani Ania była kiedyś moją Terapeutką w przedszkolu, teraz jest Terapeutką Kuby. Jaki ten świat jest mały :).

 

No i co, sami przyznajcie, że fajne mamy Terapeutki z którymi fajne rzeczy można robić. Mama nazywa to pracą, ja natomiast uważam, że to niezła odskocznia od domowych i szkolnych obowiązków :).

 

Pozdrawiam sierpniowo

 

Grześ - prawie celebryta 

 

 

1% małe zdjęcie