RSS
piątek, 09 maja 2014
Woreczki, woreczki, wszędzie widzę woreczki......



Witajcie Kochani!

Czy juz Wam kiedyś nie wspominałem, że mi matka oszalała? Znowu zaczęła myśleć - a tyle razy powtarzam, że myślenie boli - i wymyśliła. 

Ciocie pochwalają jej pomysł, nawet nasze panie logopedki pochwalają pomysł mamy. Powiem Wam w tajemnicy, że też bym chciał, żeby się udało, ale coś czuję, że jak się uda to będę miał więcej obowiązków. Czyli chyba nie powinieniem być za, ale z drugiej strony. Normalnie sam nie wiem :)))

 

 

 

No dobra, ale nie o tym chciałem Wam dzisiaj pisać. Dzisiaj będzie o woreczkach. Takich zwykłych, kolorowych, a może niezwykłych?! Mama poszyła kilkadziesiąt takowych i dała Kubie do zabawy. A Kuba, jak to Kuba, zaczął liczyć wstążeczki na woreczkach. I tak narodził się pomysł, by nauczyć liczyć Kubę do 5. (jak widzicie u nas pomysły terapii czasem wychodzą od nas, a nie od mamy)

woreczki woreczki

woreczki

 

Kubie jeszcze nie znudziła się zabawa w liczenie. I za każdym razem idzie mu coraz lepiej. A muszę Wam powiedzieć, że każdy woreczek ma inna fakturę (w sumie jeden składa się z 4 różnych tkanin), w każdym woreczku jest inny wkład. Mama już od 9 lat chodzi na Integrację Sensoryczną, to się napatrzyła na wszelakie stymulacje. I teraz wszystko to skrzętnie wykorzystuje w swoich Gadośkach.

 

Ale nie do samego liczenia woreczki są powołane. Kiedyś, będzie pewnie już rok, mama uszyła nam kocyki. Takie z kwadratów 10x10. Kocyki są mega kolorowe, służą do przykrywania się i .... nauki. Wystarczy je rozłożyć a potem dopasować kolor woreczka do koloru kwadratu na kocyku. Oj, nie jest to łatwe, nie jest. Kolory na kocykach mienią się swoją różnorodnością, a i woreczki mają różne odcienie barw. Ale nauka czyni mistrza i po pewnym czasie idzie nam z Kubą coraz lepiej to zadanie. 

 

kocyk i woreczek woreczki i kocyk

Kuba i woreczki kocyk i woreczki

woreczek i kocyk woreczek na kocyku

 

Ale mylilibyście, gdybyście pomyśleli, że to koniec zabaw z tymi woreczkami. Dzisiaj pokaże Wam jeszcze jedną zabawę (a mam ich chyba ze 20 jeszcze w zanadrzu) z tymi prostymi zabawkami. 

Emocje. Ten krótki wyraz zawiera w sobie wiele możliwości interpretacji. Pamiętacie jak się kiedyś uczyłem o emocjach (http://grzesiowy.blox.pl/2012/04/A-co-to-jest-emocja.html), teraz przyszedł czas na Kubę. Do tego celu mama wykorzystała kolejną fajną pozycję z naszej szafy, a mianowicie 

 

emocje i woreczki

 

Zadanie Kuby polegało na ułożeniu wielgaśnego koła z woreczków (to była głowa), włosów, oczu oraz buzi. Raz to była buzia uśmiechnięta, raz smutna. A potem wystarczyło tylko dopasować odpowiednie zdjęcia do wyrazu twarzy na podłodze. Niby wydaje się proste, ale.....woreczkowa twarz miała ponad metr wielkości, obrazki też nie były małe (A5) i do tego mój braciszek. Jak myślicie, poradził sobie czy nie? No pewnie, że sobie poradził, w końcu to mój brat!!!!!

 

woreczkowe włosy Kuba układa

uśmiechnieta buzia wybór emocji

radość smutek

 

Kochani, a co się robi po skończonej zabawie? Oczywiście sprząta. Najłatwiej byłoby oczywiście zgarnąć wszystko i wrzucić do pudełka, ale nie z moją mamą. Trzeba słuchać co mówi i starać się to wykonać np. najpierw same czerwone, potem niebieskie. Wyższa szkoła jazdy to "dwa czerwone i jeden niebieski". 

 

woreczki sprzatanie

po wioreczkach można też chodzić porzadek

 

Woreczek ma 7x15 cm, niby mały a takie wielkie możliwości w nim drzemią. 

 

Powiem Wam, że mama uszyła kilka dodatkowych kompletów woreczków, które możecie znaleźć na moim Allegro http://allegro.pl/listing/listing.php?string=Gadoski+SI&search_scope=, kilka dodatkowych czeka na uszycie :)

 

A gdy juz wspomniałem o Allegro to oczywiście zapraszam na GWG

GWG

 

Dzisiaj chciałem Wam pokazać co takiego mama znalazła w naszym M pół i co wystawiła na moich aukcjach. Są to głównie rzeczy po Kubie, używane, ale na pewno dadzą jeszcze wiele radości innym Maluszkom.

Fisher Price nosiedełko

kurteczka żółw z bijącym sercem

Piesek Uczniaczek

 

Znajdziecie u mnie m.in. dwa Pieski Uczniaczki (http://allegro.pl/gwg-szczeniaczek-fisher-price-charytatywna-i4198889783.html), klocki Fisher Price (http://allegro.pl/gwg-fisher-price-zabawka-charytatywna-i4128159725.html), nosidełko MEI-TAI (http://allegro.pl/gwg-nosidelko-mei-tai-charytatywna-i4201846802.html), żółwia z bijącym serduszkiem (http://allegro.pl/gwg-sterntaler-zolw-z-bijacym-sercem-charytatywna-i4157965402.html) oraz kurteczkę na wiosenne spacerki dla Maluszka (http://allegro.pl/gwg-kurteczka-dla-maluszka-74-charytatywna-i4128280474.html). 

 

Bardzo serdecznie Was zapraszam do licytacji. Do tej pory udało się zebrać prawie tyle pieniążków, żeby opłacić moją miesięczną terapię. Bardzo dziękuję.

 

Wasz Grześ

 

 

PS. Wszystkie życzliwe osoby są proszone o trzymanie kciuków za szalone pomysły mojej mamy - jak się zrealizują to zdradzę szczegóły. Do tej pory sza :) mama prosiła.

 

 

 

czwartek, 08 maja 2014
Integracja Sensoryczna w kilku odsłonach



Witajcie Kochani!

Mama ostatnio robiła porządek na dysku (chyba wiosnę poczuła) i znalazła moje zdjęcia z Integracji Sensorycznej. Zdjęcia były robione wieki temu, byłem wtedy małym chłopcem, ale pozwolę je sobie tu zamieścić. 

Integracja Sensoryczna

SI SI

SI SI

 

Widzicie jak ładnie pracowałem jak byłem przedszkolakiem. Słuchałem się Pani i wykonywałem wszystkie polecenia. 

 

A teraz niespodzianka. Pokażę Wam jak ładnie Kuba ćwiczy. Udało się psyknąć parę fotek braciszkowi podczas zajęć z Integracji Sensorycznej (dziękuję Pani Kasiu!)

 

SI KUby SI Kuby

SI Kuby   SI Kuby

SI Kuby

 

Niedaleko pada jabłko od brata :). Nasza terapia przebiega podobnie. Ale pewnie zastanawiacie się po co ja to wszystko Wam pokazuję. Otóż dzisiaj rano, skoro świt, znalazłem taki obrazek

 

Plac Zabaw

 (grafika ze strony https://www.facebook.com/Terapis.WspomaganieRozwojuDziecka )

I zacząłem się zastanawiać co to właściwie jest ta Integracja Sensoryczna? Słyszałem jak kiedyś mama tłumaczyła mojej cioci co to jest "My chodziliśmy na trzepaki, nasze dzieci chodzą na SI". Może cos w tym jest.....muszę zgłębić temat. Nie chcę oczywiście powiedzieć przez to, że trzepaki zastąpią terapię, ale. Gdy tylko słoneczko zaświeci, zamiast w domku-na podwórko marsz. 

Mama czasem nas zagoni na jakieś pole, gdzie doły bywają, albo łopatę da i doły każe kopać. Albo poprosi nas o podlanie kwiatów na działce konewką/wężem ogrodowym. Ale czy chodzi tutaj tylko o samo podlewanie?! O nie - to planowanie przestrzenne, śmiechoterapia (jak obleje się bliźnich) i nauka wyciągania wniosków ("więcej nie dostaniesz węża!!!!!)

Do tej pory myślałem, że to zabawa - a to nasza Podwórkowa Integracja Sensoryczna. Matki bywają przewrotne :)

 

Podwórkowa SI Podwórkowe SI

podwórkowe SI Podworkowa SI

Podwórkowe SI podworkowe SI

podworkowe SI podworkowa SI

 

Sami widzicie Kochani ile jest okazji, żeby zmysły zintegrować. Zatem następnym razem jak będziecie chcieli powiedzieć - ojejku, taki stary i bawi się w piachu, pomyślcie, że ja się nie bawię. Ja się podwórkowo stymuluję!!!!!

 

A teraz czas na 

GWG

 

Opowiadałem Wam juz parę razy, że mam cudowne Cioteczki (i Wujków też), którzy dbają o mnie. Tym razem chciałbym Wam opowiedzieć o dwóch Ciociach. Obie mieszkają w Olsztynie i obie postarały się, bym miał co wystawić na swoją GWG.

Pierwsza z Cioć (kolejność przypadkowa) to Ciocia Klaudyna. To wyjątkowo zapracowana Ciocia. Co prawda nie tłumaczy książek jak Ciocia Kasia, ale za to uczy innych jak się szyje na maszynie do szycia. A to wcale nie tak łatwo uczyć jest innych - spytajcie moją mamę :).

Ciocia podarowała na moją Wyprzedaż maskotkę

Tulanki

 

Zabaweczka ma 44 cm wysokości, uszyta jest z bawełny i wypełniona jest wypełnieniem poduszkowym (antyalergicznym). Tulankę możecie znaleźć tu http://allegro.pl/show_item.php?item=4128330772, natomiast więcej Ciociowych maskotek tu https://www.facebook.com/pages/Tulanki/279617118826160.

 

Kolejną Ciocią, która dba o mnie jest Ciocia Ania. Ciocia Ania nikogo nie uczy szyć.....chociaż przepraszam, będzie uczyła mamę. To w sumie ma jeszcze gorzej niż Ciocia Klaudynka. 

Ciocia stworzyła prześliczną laleczkę, którą już można licytować. 

 

laleczka

 

Rózia ma 33 cm, potrafi stać, uszyta jest z bawełny i zachwyca każde oko. Wcale się nie dziwię, bo jest prześliczna. 

Gdybyście chcieli zostać Właścicielem laleczki to zapraszam do mnie na GWG http://allegro.pl/gwg-lalka-szmacianka-charytatywna-i4158055666.html. Jest o co walczyć, to cudo w swojej klasie!!!!!

A gdybyście chcieli zerknąć jakie inne rzeczy Ciocia szyje to wpadnijcie na Jej bloga - http://iglainitka.blox.pl/. W szczególności polecam dekoracje okien w wykonaniu Cioci. Coś czuję przez skórę, że jak się mama nauczy tak ładnie szyć to na oknie będę miał wszystkie kolory tęczy :)

 

Co łączy obie Ciocie, oprócz tego, że są kochane i mi pomagają? Otóż obie mieszkają w Olsztynie, Obie sie znają i Obie mają SUPER Wielgaśne Serca do Pomocy. Obie też szyły jaśki dla Dzieciaków z naszego Szpitala Dziecięcego.

 

No przecież mówiłem, że mam wspaniałe Ciocie :)))

 

pozdrawiam Was cieplutko

 

Wasz Grześ

środa, 07 maja 2014
Czy krowa lata a ryba chodzi?

Witajcie Kochani!

Czy juz Wam wspominałem, że jak mama ma za dużo czasu to myśli? No i wymyśliła. 

Wzięła 4 kawałki materiałów, powycinała, poukładała i uszyła - matę do nauki. Dokładnie do nauki co lata,pływa i chodzi lub jeździ, pływa lub lata. Popatrzyłem na to i stwierdziłem - fajowa. Kubie też od początku mata się spodobała i z lubością układał na niej zwierzaki. Zresztą sami zerknijcie i oceńcie.

mata mata

mata mata

mata mata

mata mata

 

Zauważyliście jak mój młodszy braciszek sobie dobrze radził? Już nawet wie, że żaba i hipopotam stoi pomiędzy ziemią a wodą. Bo przecież wiadomo, że hipopotamy w dzień są w wodzie, a w nocy wychodzą na ląd, by sie najeść. 

Oczywiście ja dostałem zadanie trudniejsze, mama napisala mi nazwy zwierząt na karteczkach. Musiałem przeczytać i przyporządkować im odpowiednie miejsce na macie. Ale dałem radę. Bo przecież jestem mądrym chłopcem - chyba nie wątpliście ?

 

mata mata

mata mata

mata mata

 mata

 

A zauważyliście, że foka u mnie też jest troche w wodzie a trochę na lądzie. Taki jestem mądry!!!! I podstawy już znam. 

 

 

A po całej zabawie matę można zwinąć w rulonik i schować do szafy. Zabawka w sam raz dla Osób lubiących porządek.

maty

Gdybyście chcieli mieć podobne maty u siebie to zapraszam na moje Allegro. Mama poszyła kilka dodatkowych i grzecznie wystawiła. 

http://allegro.pl/listing/listing.php?string=czy+krowa+lata+a+ryba+chodzi&search_scope=

Pamiętacie oczywiście, że sprzedaż mat, jak i wszystkich innych rzeczy wystawionych na Allegro, zasili moje subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdązyć z Pomocą"? Dlatego serdecznie zapraszam. 

 

 

 

GWG

 

A teraz parę słów o mojej GWG. Jak już ruszyła to pełną parą. Jest kilka rzeczy, o które Ciocie się kłócą, twierdząc że będzie to Ich. Dziś opowiem Wam o jednej z tych rzeczy, a mianowicie o Anielicy z Filipowego Aniołkowa.

Anielica od Filipa

 

Zrobiliście WOW? I wcale się nie dziwię, piękna jest. Napiszę Wam to, co mama napisała na moim Allegro o tym pięknym darze od Filipa.

 

To typowa ogrodniczka. W dłoniach ma metalowy koszyk, a w nim kwiatki. Ręcznie robiony kapelusik dodaje charakteru, a drewniane serduszko przypomina o korzeniach Aniołka.

 

Anielica ma ok 59 cm wysokości. Wykonana jest perfekcyjnie. Dbałość o szczegóły zachwyca każdego, kto tylko na nią spojrzy .

Anielica nie nadaje się dla Dzieci, jednak może być cudownym i oryginalnym prezentem dla Młodzieży, Dorosłych i Seniorów,

 

Więcej Anielic znajdą Państwo tu https://www.facebook.com/aniolowofilipowe

 

Anielicę możecie znaleźć tu http://allegro.pl/listing/listing.php?string=GWG+Anielica+tilda&search_scope=category-101276 Zapraszam!!!!

 

Zapraszam jeszcze na Filipowe Aniołowo (https://www.facebook.com/aniolowofilipowe). Tam znajdziecie wszystkie Aniołki jakie powstały w Anielskiej Pracowni (ostatnio narodziła się  śliczna Para Młodych!!!!). Pamiętajcie, że Filip jest bardzo chory i potrzebuje leków? Jedna tabletka to około 3-4 aniołków, a dziennie potrzebuje aż 4 tabletki. 

 

 pomoż Filipowi

 

Tym bardziej dziękuję Filipowi (oraz Jego Mamie i Babci), że chciał się ze mna podzielić tą piekną Anielicą. 

A Was zapraszam do Aniołkowa, Tam można zamówić Aniołka na każdą okazję!!!! Od Dnia Nauczyciela, poprzez Boże Narodzenie, aż po Dzień Matki - na każdą okazję Aniołek od Filipa

 

 

Kochani, życzę Wam miłej środy.

 

Wasz Grześ

 


 

poniedziałek, 05 maja 2014
Ruszyło GWG!!!!!

GWG

 

Witajcie Kochani!

W końcu dopchałem się do komputera i już mogę pisać co sie u mnie dzieje.

Przede wszystkim ruszyła moja Wyprzedaż Garażowa na Allegro 

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=15602590&string=GWG&search_scope=userItems-15602590

Z lekkim poślizgiem, ale jest. I to najważniejsze. Na moim Allegro możecie znależć 125 wystawionych rzeczy. To najładniejsze rzeczy na świecie, bo podarowane przez Cudownych Ludzi na moją aukcję plus kilka maminych Gadosiek. 

Jeszcze raz chciałbym podziękować Wszystkim, którzy przyczynili się do powstania GWG - Ciociom za pomysł, Darczyńcom za dary i Allegro - bez Was wszystkich to by się nie udało. Dzięki!!!!

 

Kolejne podziękowania kieruję do tych Wszystkich, którzy rozliczając się z Urzędem Skarbowym pamiętali o mnie i 1% swojego podatku przekazywali na moje subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Dokładną kwotę będę znał dopiero w listopadzie, ale to wcale nie przeszkadza by Wam serdecznie podziękować. 1% pomaga mi kontynuować rehabilitację. Bez tego zastrzyku gotówki pewnie ciężko byłoby rodzicom zapewnić mi ciągłość wszelakich terapii. Dzięki Kochani!!!!

 

A teraz mam dla Was niespodziankę. Wspominałem już, że mam wiele cudownych Cioć i Wujków, którzy mi pomagają? Pewnie nie raz. Dziś Wam opowiem o Cioci Kasi

Ciocia Kasia mieszka sobie w stolicy z Rodzinką i Psiakiem. Niby nic, wiele osób mieszka w stolicy w podobnych warunkach, a jednak......Ciocia tłumaczy książki z języka angielskiego na nasz. Chwała Cioci, bo po angielsku to ja jeszcze nie umiem. 

I otóż moja Ciocia postanowiła podarować dwie książki, których była tłumaczem na moje Allegro. Ja się tam na takich książkach nie znam, ale inni się znają i doceniają. I to jak. Otóż jedna z książek od Cioci kosztuje obecnie 72 zł (a zaczynała od kwoty 10 zł - jak wszystkie rzeczy na GWG). Musiałem wziąc kalkulator, żeby obliczyć o ile procent książka zdrożała, jednak potem przypomniałem sobie, że procentów jeszcze nie miałem na matematyce. 

Już Wam pokazuję co dostałem od Cioci

książki od Cioci Kasi

opowiesci z miasta wdow autograf

jak rozmawiac z wdowcem jak rozmawiac z wdowcem

 

Sami widzicie jakie wspaniałe książki dostałem. Gdybyście chcieli powalczyć o nie to juz podaję namiary

http://allegro.pl/listing/listing.php?string=GWG+autograf+&search_scope=wszystkie+dzia%C5%82y

 

Gdy tylko skopiujecie w link to Waszym oczom ukażą się te książki oraz dwie inne. Ale o tych innych opowiem Wam później.

 

Kochani! Zaczynamy nowy tydzień, zatem wstajemy, kawka i prysznic i do fabryki :) Ja do szkoły, Wy do pracy.....tylko mama ma jak zwykle wolne - siedzi w domu i nic nie robi :)))

 

poniedziałkowe całuski

Wasz Grześ

 

 

07:02, ja-olsztyn32
Link Komentarze (2) »
1% małe zdjęcie