RSS
wtorek, 28 maja 2013
Szkolny zeszyt

Witajcie Kochani!

Dopóki Grześ nie wróci ze szpitala to ja Wam będę opowiadać co i jak, dlaczego i po co. A mam nadzieję, że już w piątek będzie.....

zeszyt

Podczas gdy połowa mojej rodziny dzielnie znosi pobyt na oddziale, matka oddała się porządkom wszelakim. A że z zasady i z zamiłowania nie należę do porządnisiów - to było niezłe tornado w mieszkaniu. W pokoju Grzesia znalazłam wiele rzeczy - część swój żywot skończyła na pobliskim śmietniku, a część (podobnie jak omawiany zeszyt) została obfotografowana i schowana w specjalnym pudełku.

03-zeszyt

Zeszyt, który chciałabym Wam pokazać teraz, został zapełniony przez Grzesia w III klasie (obecnie). Od razu widać, że w szkole nasz młody uczeń nie ma tradycyjnych lekcji. Niestety, nie da się tak pracować z Grzesiem jak z innymi uczniami. Pani Ela (jego wychowawczyni) nieźle się musi nadgłowić by przekazać Młodemu wiadomości. Przy Grzesiu nie można "lecieć" normalnym programem, to jest dla niego za trudne. Program jest dostosowany do możliwości i tempa rozwoju dziecka

zeszyt

Grzesiowi trudność sprawia czytanie, dlatego pani Ela drukuje mu sylaby, które codziennie ćwiczą. Co to jest czytanie ze zrozumieniem? W przypadku Grzesia to jest próba przeczytania 3 zdań i dopasowania ich do poszczególnych obrazków. Matematyka ? To jest już oddzielny problem. Dodawanie i odejmowanie jakoś naszemu synkowi idzie, ale tabliczka mnożenia leży i chyba się już nie podniesie. No bo jak mu wytłumaczyć coś tak abstrakcyjnego, o nauce na pamięć nie wspomnę.

zeszyt

Dzieciaki w szkole uczą się wierszyków na pamięć - czegoś takiego u Grzesia nie ma. Ale za to potrafi on zaskoczyć swoją panią gdy opowiadają sobie o Unii Europejskiej, recyklingu czy Gdyni. Grześ ma wiedzę, czasem tylko nie potrafi jej przekazać światu.

zeszyt

Grześ dostaje w szkole 5 i 6. Oj, pani Ela jest dla niego stanowczo za dobra :). U mnie dostałby niższe stopnie. Ale to potęguje. Grześ uwielbia szkołę, swoją panią i naukę. To, co powie pani jest święte (czasem skutecznie to wykorzystuję :).

zeszyt

Praca z Grzesiem nie należy do łatwych, chociaż można zaryzykować stwierdzenie, że jest przyjemna. Fajnie jest patrzeć jak młody człowiek z każdym dniem zdobywa kolejne szczebelki wiedzy. Czasem jednak spada z tej drabiny.....ale pod czujnym okiem wychowawcy podnosi się i idzie dalej.

zeszyt

W tym miejscu chciałam serdecznie podziękować pani Eli za to,co robi z Grzesiem, jak z nim pracuje. Za pomysły, doświadczenie i serce, które okazuje naszemu pierworodnemu. Grześ miał szczęście, że trafił akurat w ręce tak doświadczonego pedagoga. Dzięki!

zeszyt

 

pozdrawiam

Gosia-mama

 

zeszyt

niedziela, 26 maja 2013
Zawód MAMA

Kochani!

Dzisiaj z okazji Dnia Matki dostałam takie oto życzenia od zaprzyjaźnionej Cioci Ewci

 O Matko przenajwiększa. O Nieśpiąca jak Człowiek. O matko co ciepłego posiłku nie spożyłaś od lat 10. O Matko, co Cię szmaty pokryły tak gęsto, że Krystyna Pawłowicz by Cię wyklęła od ręki. O Matko Grzegorza i Matko Jakuba. Matko Stefana i Matko Sześciana, bądż pochwalona, Matko Skarpeciana. I wyśpij się raz, do cholery!

 

No cóż - chyba mnie Cioteczka podsumowała. Taka ze mnie szalona matka. Ale bez takowego szaleństwa pewnie był siedziała i zastanawiała nad swoim losem - a tak po prostu nie mam czasu.

Dzisiaj zaczęłam się jednak zastanawiać jaką byłabym matką gdyby Grześ był zdrowy. Życie toczyłoby się normalnym torem - szkoła, praca, urlop, spotkania z wychowawczynią w sprawie występków dziecka etc. A teraz.....szkoła (2 godziny dziennie), rehabilitacja, praca z Grzesiem w domu, odpowiadanie na 100 tys pytań "co to?", w wolnej chwili szycie sześcianów i innych zabawek terapeutycznych, w jeszcze wolniejszej chwili-wystawianie ich na Allegro.....dom, zakupy, Kuba, Szanowny Małżonek :). Ale nie narzekam - uwielbiam swoje życie.

To Grześ nauczył mnie (chociaż pewnie o tym nie wie) większej pewności siebie, empatii i polskiego prawa. To dzięki swojemu Pierworodnemu zaczęłam zgłębiać tajniki polskiej edukacji tak, by jak najlepiej ulokować go w naszym systemie szkolnictwa. Grześ to taki motorek, który codziennie mnie nakręca do walki o jego lepsze jutro.

Gdyby nie Grześ to prawdopodobnie nie zrobiłabym niektórych rzeczy, które już zrobiłam (Zainteresowani wiedzą o czym mówię :).

I żeby nie było - nie poświęciłam się dla Dziecka/Dzieci. Tak musi po prostu być - po to jestem mamą, by bronić Maluchy przed złem tego świata. A że Grzesia trzeba bronić bardziej - no cóż, życie układa własne scenariusze.

Uwielbiam być Mamą, uwielbiam jak Grześ mówi, że mnie kocha i jak potrafi powiedzieć, że mnie nie lubi (bo to też oznaka tego, że dorasta). Uwielbiam jak Kuba się do mnie przytula i zacałowuje na śmierć. Mama ma fajnie ze swoimi chłopami.

A i prezenty jeszcze dostaję

dzien matki

 

Wszystkim Mamusiom tego świata życzę dziś mnóstwo całusków od swoich Pociech! Niech to będzie Wasz całuśny Dzień Matki

 

pozdrawiam

Gosia - mama

 

PS. wieści ze szpitala - Grześ ma jutro jeszcze 3 badania, jak wyjdą ok to go wypuszczą .......

18:45, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 maja 2013
Cudowna lala na Grzechutkowej aukcji

Witajcie Kochani!

Już Wam wiele razy pisałam, że Grześ ma cudownych Przyjaciół. Obecnie pytają się jak się Pierworodny czuje w szpitalu (nadal jest:( ), czy mogą jakoś pomóc, obiecują kciukać za szybki powrót Grzesia do domu i zdrowia. Takie gesty naprawdę wiele dla mnie znaczą.

Parę dni temu listonosz przyniósł nam paczkę. A w środku - nie uwierzycie - była prześliczna laleczka przez Magdalenę Binczewską (http://www.binczewska.pl/). Nie wiem czy widzieliście te laleczki, jak nie - to zapraszam na stronę Ciotki Magdy. Osobiście jestem zachwycona tymi laleczkami - ma talent Kobieta, żeby coś takiego stworzyć. A zresztą sami zobaczcie co było w paczce - nie wiem czy zdjęcia oddadzą piękno lali, w rzeczywistości jest o niebo ładniejsza.

lalka

lalka rączka lalki

lalka nózki lalki

lalka

 

Lala jest wykona od A do Z ręcznie, żadne odlewy nie wchodzą w grę. Praca nad tą trwały ponad miesiąc i pracowały nad nią trzy osoby. Nad laleczką Ciocia Magda, ubranko dziergała Danuta Nowak (http://allegro.pl/my_page.php?uid=10492482), natomiast becik powstał w pracowni zdolnej Pani Stanisławy. A całość prezentuje się zjawiskowo.

Lale od Cioci Magdy nadają się już dla dziewczynek od 5 roku życia, do kolekcji lub ozdoby. Każda lala jest inna, nie ma dwóch takich samych!

 

Laleczka niedługo trafi na Grzechutkowe Allegro - już teraz Was zapraszam do licytacji. A Cioci BARDZO DZIĘKUJĘ za tak piękny prezent, który nam przysłała

 

wiadomości ze szpitala-Grześ może jutro wyjdzie ze szpitala(trzymajcie kciuki MOCNO) o ile dzisiejsze wyniki krwi się poprawią. Kciukamy!!!

 

pozdrawiam

Gosia-mama

 

ps. Lala już jest na Allegro - zapraszam

http://allegro.pl/show_item.php?item=3277541883

środa, 22 maja 2013
Matka sprząta

Witajcie!

Co może robić matka, żeby za bardzo nie myśleć? I żeby się nie denerwować o Pierworodnego? Alkohol odpada - młodszy w domu. Zatem - żeby nie myśleć za dużo postanowiłam ogarnąć chałupę. I jak zwykle okazało się, że mam strasznie dużo rzeczy do wystawienia na Allegro - poutykane w różnych zakątkach naszego M pół. Zatem wystawiam......

serwetki

Mam zamiar do powrotu Grzesia ze szpitala wystawić bardzo dużo rzeczy (ciekawe czy podołam). Gdybyście chcieli zobaczyć jak mi idzie to zapraszam tu

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=15602590

 

Na brak wariacji - praca najlepsza.

 

Wieści ze szpitala - Grześ ma już drugi antybiotyk, dzielnie wszystko znosi, chociaż tęskni za domem. Cały czas tata Go pilnuje, więc krzywda mu się nie dzieje. Trzymajcie kciuki, by szybko moi Mężczyźni wrócili do domku.

 

pozdrawiam 

 

Gosia-mama

wtorek, 21 maja 2013
Grześ jest w szpitalu

Witajcie!

Od wczoraj Grześ jest w szpitalu - trzymajcie kciuki, żeby szybko wrócił.

 

Gosia-mama

03:42, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
Grześ jest w szpitalu

Witajcie!

Od wczoraj Grześ jest w szpitalu - trzymajcie kciuki, żeby szybko wrócił.

 

Gosia-mama

03:42, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 maja 2013
Grześ chory :(

Witajcie!

Zaczęło się 2 dni temu od wysokiej gorączki - 39 stop. Potem doszedł ból ręki. Wczoraj byliśmy na prześwietleniu - nic nie wykazało. A wieczorem zaliczyliśmy szpital w trybie nagłym. Grześ miał założoną szynę. Najważniejsze, że gorączka mu spadła.Ból ręki pozostał.

Dzisiaj powtórka z rozrywki - od 9 do 15 Szpital Dziecięcy. Najpierw chirurgia, kolejka na 10 osób. Po dostaniu się do pana doktora ten nie stwierdził żadnych zmian i wysłał nas do poradni reumatologicznej. Przed nami 2 osoby, pomyślałam-szybko pójdzie. A jednak....czekaliśmy równie długo jak w poprzedniej poradni. Grześ już miał wszystkiego dość,ręka go bolała,był zmęczony i twierdził, że mu się nudzi. (Niestety, nie zna innego słówka, które oddałoby jego stan ducha.)

Dopiero jak weszliśmy do gabinetu zrozumiałam dlaczego tak długo to trwało. Pani Doktor na dzień dobry przywitała się z Grzesiem, spytała się gdzie mieszka (w Europie - brzmiała odpowiedz), do jakiej szkoły chodzi, do której klasy, ile ma lat. Wierzcie mi, byłam w szoku. Zazwyczaj wszyscy stwierdzają, że Grześ ma autyzm i rozmawiają tylko ze mną. Komu by się chciało rozmawiać z dzieckiem, gdy za drzwiami tłum petentów? A tu Lekarz z Sercem!

Dostaliśmy mnóstwo zaleceń, leków i skierowań. M.in. skierowanie na usg ręki. Wchodzimy z Grzesiem a tam tłum na 3 godziny. My ze skierowaniem z napisem PILNE, ale kto by się nami przejmował. Czekamy. Pół godziny, godzinę, półtorej. W między czasie Pani Doktor 2x nas widziała, za 3x wpłynęła na kolejkę i po półtorej godzinie weszliśmy na badanie. Gdyby nie Ona stalibyśmy w kolejce 3 godziny.

W tym całym nieszczęściu i chorobie udało nam się trafić na Lekarza z Prawdziwego Zdarzenia. I Pani Doktor nie traktowała nas tak dlatego, że jesteśmy Jej znajomymi czy rodziną. Pierwszy raz nas na oczy widziała. Od razu widać, że jest to Lekarz z Powołaniem.

kwiatki dla Doktor Ewy

 

Doktor Ewo! W imieniu Grzesia - DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!

Gosia - mama

 

 

PS. Badania trwają - trzymajcie kciuki, by Grześ niedługo mógł szaleć

17:05, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 maja 2013
Detektyw przyrodniczy-odsłona trzecia

Witajcie Kochani!

Pamiętacie jak pisałem Wam o przyrodzie-dziś kolejna odsłona mojej nauki o otaczającym środowisku A dokładnie o mojej drodze do szkoły.

Jak już wiecie chodzimy z mamą i z Kubą do szkoły pieszo. Ku zdrowotności i oszczędności - planety i auta:). Daleko nie mam, jak się rozpędzimy to w 20 minut się wyrobimy. Ale ostatnio nie pędziliśmy, szliśmy w miarę wolno (jak na nas) i rozglądaliśmy się dookoła. Dokładnie to ja się rozglądałem....

Miałem zadanie - musiałem zlokalizować po drodze rzeczy przyjazne środowisku i te niezbyt przyjazne. Wszystkie butelki, papierki, puszki, torby szkodzą naszej planecie, natomiast kwiatki na rabatkach czy kosze przy chodniku powodują, że jest czysto i kolorowo.

Niestety, okazało się że śmieci jest strasznie dużo (a już najwięcej koło mojej szkoły). Ale mam nadzieję, że ktoś to posprząta i już naprawdę będzie ślicznie.

Oczywiście moje poszukiwania zostały uwiecznione na zdjęciach (jakże by inaczej mogło być). Proszę, zobaczcie sami co znalazłem na swoim osiedlu.

śmieci torba foliowa

kwiatki śmietnik

ogródek recykling

rowery parking

koło szkoły pąki

 

Jak sami widzicie, tropiłem wszystkie złe rzeczy. Ciekawe czy to się za jakiś czas zmieni - dam znać jak się sprawy mają.

I przypominam jeszcze raz - dbajcie o przyrodę i nasze środowisko. Wystarczy śmieci wyrzucać do kosza - od razu jest ładniej.

 

pozdrawiam

ekolog Grześ

 

niedziela, 05 maja 2013
Promocja bloga!

Witajcie Kochani!

jak uszyc

Muszę Wam pochwalić, że zyskałem kolejnych Przyjaciół.  Przez najbliższy miesiąc na stronie http://jakuszyc.pl/, po wejściu na poszczególne strony, po prawej stronie będę pojawiał się JA:). 

Strasznie Wam DZIĘKUJĘ, że mi pomagacie.

 

całuski

Grześ

piątek, 03 maja 2013
Szlaczki górą

Witajcie!

Na 5. urodziny dostałem od rodziców taką oto książkę

311 szlaczków

 

No i powoli zacząłem książeczkę zapełniać. Początkowo były to proste kreski i łuki, z każdą kolejną kartą stopień wtajemniczenia ręki był coraz trudniejszy. 

Jeszcze w II klasie zaniosłem książkę do szkoły i wiecie co. Codziennie na lekcji pisałem 1 karteczkę szlaczków. Nie myście tylko, że mogłem napisać to byle jak i byłoby ok. O co to to nie. Moja pani Ela pilnowała by zygzaczki były ładne. A jak nie - gumka i od początku. Czasem było trudno, ale trud się opłacał - zazwyczaj dostawałem 6 za moje szlaczki. Nie wierzycie - proszę bardzo, jest dokumentacja zdjęciowa.

szlaczki szlaczki

szlaczki szlaczki

szlaczki szlaczki

szlaczki szlaczki

 

I co Kochani, widzicie różnicę? Wyrobiłem się! To zasługa książki i mojej pani Eli. Na początku pisałem po śladzie i kiepsko mi to wychodziło, a na samym końcu - SAMODZIELNIE.

Naprawdę polecam tę książkę. Można ją kupić tu http://harmonia.edu.pl/pl/p/311-SZLACZKOW-I-ZYGZACZKOW-Cwiczenia-grafomotoryczne-usprawniajace-reke-piszaca/73. Nie wiem co prawda czy Wam tak pójdzie dobrze jak mnie , nie macie mojej pani Eli. Ale Jej nie oddam!!!!! Żeby nie było!

 

pozdrawiam

zaszlaczkowany Grześ

1% małe zdjęcie