RSS
sobota, 26 listopada 2011
Nasz osobisty afatyk!

Witajcie!

Dziś Wam opowiem o naszym afatyku Grzesiu. Będzie to opowieść matki, która czasem już ma wszystkiego dość, ale nie ma rady-trzeba ciągnąć ten wózek dalej:)

Grześ przez ostatnie lata zrobił naprawdę wielkie postępy jeżeli chodzi o mowę, można się z nim dogadać. I to nie tylko my, rodzice, załapujemy o co mu chodzi, powoli też obcy łapią jego język. Grześ jak nie umie czegoś powiedzieć lub mówi w sposób niezrozumiały, to pokazuje lub prowadzi za rękę i nachalnie wskazuje o co mu chodzi:). Czasem też rysuje. Pewnie musi być to dla niego frustrujące, przecież mówi, a nikt go nie rozumie. To tak, jakbyśmy pojechali do obcego kraju, coś mówili (no przecież braliśmy lekcję chińskiego, wiemy jak to powiedzieć) a wszyscy patrzą na nas jak na UFO. Gdy po raz setny tłumaczy mi mój pierworodny coś tam i ja nie łapię - wkurzamy się, Grześ na mnie, a ja na swoją bezsilność.....ale ciągniemy ten wózek dalej.

Grześ od jakiegoś roku (lub dłużej) pyta się "co to?". Pytanie bardzo ważne w rozwoju dziecka,ale jak się słyszy setny raz "co to?" można się zdenerwować. Młody nie pyta się tylko o rzeczy,  których nie zna, on się pyta o WSZYSTKO!!!! Co to czarna kredka, co to jabłko, co to pilot itd. Oczywiście zna odpowiedzi, ale przyjął sobie chyba za punkt honoru nauczyć mnie cierpliwości. Koleżanka mnie uświadomiła, że kolejnym pytaniem będzie "dlaczego"....chyba wówczas zafunduje sobie kolorek na włosy, bo siwa będę totalnie .....ale ciągniemy ten wózek dalej.

Nie tak dawno chwaliłam się Wam, że Grześ potrafi się sam podpisać...guzki, już nie potrafi. Załamałam się totalnie, bo byłam pewna, że już zakodował te 5 literek. Teraz od początku uczymy się pisać GRZEŚ. Nasza logopedka chciała byśmy się uczyli stosunków przestrzennych - prawy górny róg, lewy dolny. Niestety, Grześ zapomniał już jak wskazać na rysunku na dole czy na górze. Wracamy do podstaw, chociaż wydawało się nam, że to już ma opanowane....trudno, ciągniemy ten wózek dalej.

Ale afatyk dostarcza nam też uśmiechu i radości. Grześ potrafi powiedzieć, że mnie nie lubi, bo zagoniłam go do lekcji (kiedyś byłoby to nie do pomyślenia, by powiedział o swoich uczuciach), wspomni też czasem, że kocha brata czy poprosi obcą panią o pomoc. Codziennie coś nowego poznaje, codziennie my też dowiadujemy się czegoś nowego o naszym dziecku.... i tak razem ciągniemy ten wózek zwany wychowaniem i rehabilitacją

w imieniu swoim i męża

Gosia-mama

 

ps. tak mnie olśniło, że niektórzy mogą sądzić, że tego bloga pisze Grześ i po co ja go rehabilituję, skoro chłopak tak "mądrze" pisze. Tak w kwestii informacyjnej, to bloga pisuję ja, z tym że czasem mi łatwiej opisać życie Grzesia z jego perspektywy.

 

afatyk

czwartek, 24 listopada 2011
SPECJALNY AGENT OSO

Witajcie!

Nie wiem czy wiecie, ale chodzą słuchy, że oglądanie telewizji ogłupia. Chciałbym Wam udowodnić, że to nie jest prawda.

Jest taka bajka "Agent Specjalny Oso". Dzięki niej nauczyłem się jak zakładać koszulkę (metka musi być z tyłu), myć zęby i ręce, robić zakupy w sklepie czy wymieniać baterie w latarce. Moi rodzice się tylko denerwują, bo podobno tyle razy mi tłumaczyli a ja nie załapałem, a wystarczyło, żeby powiedział to OSO i już wiedziałem:)

Ciekawe czy OSO mógłby zamieszkać razem z nami?

 

pozdrawiam w trzech punktach

Grześ

oso

04:09, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 listopada 2011
Nie samą matematyką człowiek żyje

Witajcie!

Moja mama postanowiła mi uatrakcyjnić nudne zajęcia przy biurku robótkami ręcznymi - ma tak co jakiś czas jak widzi, że mnie po prostu matematyka nudzi (sam jej tak mówię, więc się nawet domyślać nie musi). Najfajniej jest wówczas gdy prace plastyczne zajmują nam tak dużo  czasu, że brakuje go nawet na matematykę, nie mówię już o języku polskim.

Ale od początku. Mama przejęła się programem, który sama napisała dla mnie (z niewielką pomocą tatusia:) i teraz w okresie przedświątecznym robimy prezenty dla innych. Tzn ja robię, a mama kontroluje. Mama wychodzi z założenia, że lepiej dawać niż dostawać - wychodzę z podobnego, dlatego dzielnie tworzę.

Na pierwszy ogień poszły obrazki - znaleźliśmy w domu szablony, z których trzeba było powyrywać bardzo dokładnie niektóre części, potem poprzyklejać je do kartonu, ładnie pomalować farbami (niektóre ręką, niektóre pędzelkiem), poczekać aż wyschną, powycinać, udekorować brokatem, nakleić na brystol i gotowe. I teraz zdradzę Wam po co to robimy - przede wszystkim uczę się przy tej robótce cierpliwości (wyciskanie elementów), koncentracji uwagi (malowanie), stymuluję raczkę (malowanie palcami) i podziwiam miny tych, którzy owe obrazki otrzymują -a to jest największa radość.

Moja mama dawno temu kupiła plastelinę Fimo. To nie jest zwykła plastelina czy nawet modelina. To bardzo fajna i miła do tworzenia substancja, z której obecnie powstaje wisiorek dla mamy. Z Fimo najpierw trzeba zrobić kuleczkę (stymulacja paluszków), potem placuszek (to wcale nie jest proste, bo przykleja się do kartki - trzeba kontrolować nacisk dłoni), rozwałkować klejem (kontrola nacisku dłoni nadal bardzo wskazana), zrolować dwa kolory, pociąć na małe kawałeczki (to robi mama, bo tu wchodzi nóż do pracy), zrobić malutkie placuszki, dziurkę, ugotować i gotowe. Trochę pracy jest, ale mam nadzieję - efekt będzie CUDOWNY. W końcu to dla mamusi:).

No ale dość tej pisaniny, zobaczcie sami jak moja przedświąteczna praca wygląda:

malowanie pedzel

paluszek obrazki

motyl statek

kulka placuszek

na sznurku gotowanie

 

Sami widzicie, że trudno nudzić się w domu:)

 

pozdrawiam Was plastycznie

Wasz Grześ

 

poniedziałek, 21 listopada 2011
Zadbajmy o Dzieciaki

Witajcie!

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" umożliwiła zakładanie Grup Zadań OPP. Oczywiście skorzystałam z okazji i założyłam grupę o bardzo ładnej nazwie "Zadbajmy o Dzieciaki" ( w tym miejscu dziękuję pewnej Asi za pomysł na nazwę:).

Postawiałam sobie za cel zebranie w jednym miejscu rodziców dzieciaków afatycznych i rehabilitantów owych dzieci. A gdy już uda się zebrać ludzi to wówczas będziemy wysyłać pisma z prośbą o wsparcie finansowe dla naszych maluchów. Oczywiście pieniądze to jedna rzecz, ale równie ważna jest wymiana informacji między rodzicami. Niektórzy mogą być na początku swej drogi z opóźnionym rozwojem mowy, inni - już na końcu. Taka wymiana wiadomości (zwłaszcza dla tych pierwszych) może być cenną wskazówką co robić i nad czym się skupić w pracy z dzieckiem.

Takie są założenia. Na razie mam w swojej kartotece jedną mamę i jedną rehabilitantkę Grzesia. Wszystkich chętnych zapraszam do naszej Grupy. Proszę pisać na maila

ja-olsztyn32@gazeta.pl

 

pozdrawiam

Gosia-mama

logo fundacja

03:55, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 listopada 2011
1% podatku za 2010 rok

Witajcie!

Wczoraj na subkoncie Grzesia w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" pojawiły się pieniądze z 1% za zeszłoroczny rok. Chcielibyśmy w tym miejscu wszystkim Dobrym Duszkom, które wpłaciły swój 1% podatku na Grzesia SERDECZNIE podziękować. To dla nas bardzo dużo znaczy, jesteśmy naprawdę bardzo wdzięczny za każdą złotówkę wpłaconą na subkonto Grzesia.

Teraz zostało nam już tylko wysłanie do naszej Fundacji faktur, które mamy i czekanie na pieniądze. Bo to nie jest tak, że to my rodzice dostajemy gotówkę na swoje konto - wszelkie wpływy na Grzesia są księgowane na specjalnym subkoncie w Fundacji. Pieniądze trafiają na nasze konto po przesłaniu do Fundacji faktur z zajęć rehabilitacyjnych Grzesia. Jest to bardzo dobry system - osoba, która przekazuje pieniądze wie, że trafią one na rehabilitację dziecka, a nie na inne cele.

Jeszcze raz dziękujemy

Gosia i Tomek - rodzice

1%

czwartek, 10 listopada 2011
Forum AFAZJA

Witajcie!

Jak to mawia bardzo bliska mi osoba "w kupie raźniej" i "kupy nikt nie ruszy":) Musicie przyznać, że coś w tym jest. Idąc tym torem rozumowania postanowiłam poznać inne mamuśki, które też borykają się z afazją swojego dziecka. Jednak wcale nie tak prosto znaleźć małego afatyka w okolicy miejsca zamieszkania. Ale od czego jest Internet. Globalna wioska bardzo się przydaje, daje możliwości poznania osób, których bym w realu nie poznała.

Założyłam na forum Gazety.pl nowe forum afazja ( Forum > Prywatne > Dziecko > Zdrowie > afazja). Jest już na nim kilka mam i razem wymieniamy się poglądami. Zapraszamy również innych rodziców afatyków na pogaduszki. U nas dogadasz się z każdym, bo z własnym afatykiem to nie zawsze:) Forum jest zamknięte, ale wystarczy zapukać -  otworzymy.

pozdrawiam Was i zapraszam

Gosia-mama

 

logo

poniedziałek, 07 listopada 2011
Moja domowa matematyka

Witajcie Kochani!

Jestem uczniem II klasy, a to zobowiązuje. Skończyły się te dobre czasy, kiedy nie musiałem się uczyć w domu (chociaż ja nawet po przedszkolu siadałem do nauki, więc te czasy beznaukowe skończyły się w wieku 3 lat:). Teraz po zajęciach w szkole codziennie moja mama maltretuje mnie jeszcze godzinkę lub nawet dwie w domu (piszę mama, bo tata to pracuje i mnie nie męczy pisaniem czy czytaniem). Sami dobrze to rozumiecie, człowiek po szkole chciałby odpocząć, pograć w grę na komputerze, ale niestety nie dadzą. Słucham się tej mojej mamy, bo muszę, ale najchętniej to w ogóle nie uczyłbym się w domu.

Moja mama ma w szafie nieskończoną ilość książeczek i kart pracy, specjalnie przygotowanych dla mnie. I codziennie wyciąga inne. Jednego dnia liczę na konkretach, drugiego koloruję obrazki matematyczne, a trzeciego uczę się czytać krótkie wyrazy. A potem od początku. Mama wymyśliła sobie, że nauczy mnie dodawać do 10 w pamięci do końca III klasy. No zobaczymy czy się jej uda, póki co liczę na paluszkach.

Osobiście bardzo lubię matematykę, jest o wiele fajniejsza niż język polski. Czasem tylko pomylę pisownie cyferek 6 czy 2 i napiszę je odwrotnie. Jednak jakkolwiek fajnie by nie było dodawanie czy odejmowanie, to jednak mozolna praca.

Zresztą sami zobaczcie i oceńcie moje matematyczne zdolności:)

kogut zbiory

figury łódka cyfra 6

 

pozdrawiam Was matematycznie

Grześ

03:25, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 listopada 2011
Szczęśliwa Mama

Witajcie!

Nawet nie wiecie jak niewiele potrzeba, żeby zadowolić Mamę:). Uczymy Grzesia od wieków (czyli od przedszkola) trudnej sztuki podpisywania się. Mozolnie, krok po kroku, uczyliśmy syna poszczególnych literek w swoim imieniu. 5 literek, trochę dodatkowych siwych włosów, wiellllllllllllle godzin spędzonych przy biurku i w końcu wczoraj się udało. Grześ napisał swoje imię. Co prawda pomylił się przy Ś i napisał tę literkę odwrotnie, ale w końcu jest jakiś przełom.

Zostało nam jeszcze do nauki nazwisko, adres i mnóstwo innych ważnych rzeczy, ale na początek dobre i to.

Cieszcie się ze mną:)

Gosia-mama

ps. Grześ zobaczył wczoraj kubek ze swoim imieniem GRZESIEK i powiedział, że tu jest błąd. "Ja jestem Grześ, a nie Grzesiek". Chyba będą jeszcze ludzie z tego mojego dziecka:)

 

podpis

03:26, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 listopada 2011
Plan pracy

Witajcie!

Moi rodzice podeszli do kwestii mojej edukacji zadaniowo. Nie było programu dla mnie, więc go stworzyli. Sami rozumiecie, że trudno bym szedł programem edukacyjnym II klasy jak nie mam opanowanych do końca podstaw i/lub czasem mylą mi się owe podstawy. Zatem jest program....i teraz moja mama (zachęcona jeszcze słowami Pani Ani Paluch, że program jest OK) wdraża go w życie.

Oto założenia na najbliższe 2 lata (początkowo ten plan miał być realizowany w szkole, ale w końcu do realizacji został tylko dom i zajęcia z SI oraz  logopedą)

1.do końca III klasy trzeba nauczyć Grzesia czytać sylaby, łączyć te sylaby w wyrazy

2.Grześ powinien po ukończeniu edukacji wczesnoszkolnej liczyć do 10 w pamięci

3.na każdy blok tematyczny przeznaczony jest miesiąc, ale może się zdarzyć, że Grzesiowi potrzeba więcej (lub mniej ) czasu na zapoznanie się z nim-można go modyfikować

4.wszystkie karty pracy Grzesia powinny być przyklejane do zeszytu A4

5.każdy z terapeutów powinien skupiać się mniej więcej na tym samym, co Grześ robi w szkole-terapia powinna iść w jednym kierunku celem utrwalenia wiadomości szkolnych poza szkołą

6.panie logopedki powinny koordynować tok rehabilitacyjny Grzesia-ich wszelkie uwagi powinny być brane przy tworzeniu / zmianie poszczególnych bloków tematycznych

7.jeżeli jest tylko taka możliwość to trzeba włączać Grzesia w życie klasy-lekcje plastyki, w-f, spacery, wyjścia do kina i teatru 

8.Grześ powinien pisać literami drukowanymi (ma je opanowane i utrwalone)

9.co kwartał należy przyjrzeć się programowi i ewentualnie dopasować go do obecnych możliwości dziecka

10.miesiąc przed Świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy trzeba skupić się na nadchodzącej uroczystości i przekazać Grzesiowi tradycje oraz obrzędy związane z tymi Świętami

11. niniejszy plan należy zrealizować do końca III klasy

12. zajęcia plastyczne należy wprowadzić na początku lekcji (malowanie obrazka, ćwiczenie szlaczków)



A to plan na najbliższy miesiąc:

  1. Ja Grześ- wiek (wie kiedy ma urodziny, jaka to pora roku, po co się je obchodzi), wygląd (wzrost, kolor oczu, włosów)
  2. Nazywam się – Grześ potrafi się przedstawić i zapisać swoje imię i nazwisko na kartce
  3. Mój adres – Grześ dokładnie zna swój adres, potrafi to powiedzieć tak, żeby obca osoba go zrozumiała
  4. Mieszkam w – na pytanie gdzie mieszka, Grześ potrafi powiedzieć w Olsztynie, potrafi wskazać na zdjęciach/pocztówkach miejsca mu znane, opowiedzieć coś o nich, udzielając odpowiedzi na pytania, wie jaka rzeka przepływa przez Olsztyn; wie co to jest planetarium, zamek (wie kto tam mieszkał), wie kim był Kopernik i co odkrył.
  5. Moje podwórko-potrafi opowiedzieć co się na nim znajduje (parking, plac zabaw, ulica, znaki drogowe), wie jak się zachowywać na podwórku,
  6. Mapa Olsztyna-Grześ potrafi na niej wskazać gdzie mieszka, gdzie się znajduje szkoła, dom babć i jak tam dotrzeć (palcem po mapie)
  7. Moje mieszkanie-potrafi je narysować zachowując proporcje, rozmieszcza na rysunku meble-wszystko poczynione z obserwacji
  8. Sprzęty gospodarstwa domowego- Grześ potrafi je nazwać i dopasować do poszczególnych pomieszczeń w domu
  9. Udogodnienia- Grześ umie je wymienić (pralka, lodówka, zmywarka itp.), wie jak się prało, zmywało kiedyś, a jak to się robi teraz



Będę Was informował na bieżąco jak mi idzie nauka

 

Grześ

1% małe zdjęcie