RSS
sobota, 23 stycznia 2016
Przez długopis do mózgu.

Witajcie Kochani!

Dzisiejszy mój wpis będzie bardziej skopiowaniem mega ważnego artykułu o wyższości pisania ręcznego nad komputerowym. Znalazłem go jakiś czas temu na stronie Psychologia-Społeczna. pl (http://www.psychologia-spoleczna.pl/aktualnosci/1679-przez-dlugopis-do-mozgu.html) i wkleję go tu w całości ku pamięci Waszej i mojej. 

 

pierwsze twórcze próby

 

Zdarzyło Ci się, że nie byłeś w stanie odczytać tego, co sam napisałeś? Że nauczyciel negatywnie ocenił czytelność Twojej pracy? Pamiętasz czas, kiedy stosowaną karą było stukrotne przepisanie zadanej formuły? Powyższe sytuacje nie mają już miejsca. Dwudziesty pierwszy wiek to stulecie rozwiązań i ułatwień skupionych wokół rozwoju technologii. Czy to dobrze? Nie do końca.


przyjaciele

Pisanie ręczne staje się umiejętnością zagrożoną zanikiem. W szkołach jedynie do pewnego momentu uczeni jesteśmy pisania przy pomocy długopisu i pióra. Dzieci z wcześnie stwierdzoną dysleksją lub dysgrafią mają prawo do korzystania z komputerów podczas zajęć. Na późniejszych etapach edukacji normą jest, by prace pisemne oddawać w postaci druku, a nawet wysyłać w wersji elektronicznej. Zupełnie normalnym widokiem jest sala wykładowa wypełniona monitorami komputerów i dźwiękiem używanych klawiatur. Istnieje przynajmniej kilka powodów, dla których nie należy rezygnować z ręcznego pisania.

 

jajo


Zastanawiasz się, jaka jest przewaga odręcznego notowania? Przecież technologia oszczędza czas, wysiłek, ogranicza możliwość popełnienia błędu. Naukowcy odkrywają, że nauka pisania jest ważnym narzędziem dla rozwoju poznawczego, szczególnie w treningu mózgu w specjalizacji funkcjonalnej. Pisanie angażuje kilka zmysłów (wzrok, dotyk, czasami słuch) i koordynuje je. Rozwinięta koordynacja senso-motoryczna jest podstawą zapobiegania oraz terapii dysleksji. Pisanie przy użyciu ręki i długopisu synchronizuje myślenie, ruch i zmysły. Neuroobrazowanie pokazuje, że podczas nauki pisania ręcznego, w mózgu koaktywuje się o wiele więcej obszarów, niż podczas pisania na klawiaturze.


szlaczki


Wiele korzyści płynących z pisania ręcznego wynika z samego mechanizmu rysowania liter. Badacze z Indiana University zaangażowali grupę niepiśmiennych pięciolatków w naukę pisania. Dzieci podzielono na dwie grupy i podano im dwie różne instrukcje. Jedna grupa miała uczyć się poprzez podejmowanie samodzielnych prób rysowania znaków, druga miała jedynie obserwować prezentowany materiał. Podczas całego badania dzieci poddane były EEG. Okazało się, że podczas nauki obszary mózgu odpowiedzialne za czytanie oraz struktury z nimi powiązane były aktywne jedynie u badanych, którzy podejmowali praktyczne próby pisania.

 

Kredziaki


Inne badanie wskazuje na wyjątkową relację ręka-mózg podczas tworzenia myśli i pomysłów. Virginia Berninger, profesor z University of Washington, przeprowadziła badanie na uczniach drugiej, czwartej i szóstej klasy szkoły podstawowej. Wyniki pokazały, że dzieci, które pisały esej ręcznie, używały większej liczby słów, notowały szybciej i prezentowały więcej pomysłów niż uczniowie piszący na klawiaturze.


 auto

 

Korzyści płynące z odręcznego pisania są porównywalne z podejmowaniem lekcji gry na instrumencie. Nie wszyscy mają możliwość podjęcia edukacji muzycznej, każdy za to ma dostęp do kartki i ołówka. Może dzieci niekorzystające na co dzień z komputera nie tracą tak wiele, jak mogłoby się wydawać. Dwudziestego trzeciego stycznia wiele szkół w USA obchodzi Narodowy Dzień Ręcznego Pisania (National Handwriting Day). Tradycja ta zdecydowanie mogłaby stać się międzynarodową.


litera T

 

Pisanie ręczne jest męczące podobnie jak malowanie, wyklejanie i robótki ręczne. Ale dzięki swojej ciężkiej pracy, namalowaniu tysięcy obrazków, pokolorowaniu setek kolorowanek, ćwiczeniu godzinami szlaczków i literek obecnie potrafię PISAĆ DRUKOWANYMI LITERAMI. Gdy zaczynałem swoją przygodę z kredkami to głównie je łamałem, teraz potrafię napisać to, co chcę. I chociaż czasem się mylę (ale wszak ten się nie myli, kto nic nie robi) to umiem już bardzo dużo i każdego dnia uczę się kolejnych rzeczy. I to wszystko też dzięki pisaniu ręcznemu. Czyli polecam i Was zachęcam do tego samego - piszmy :)

 

Wasz rozpisany Grzegorz

05:53, ja-olsztyn32
Link Komentarze (5) »
czwartek, 21 stycznia 2016
Dzień Babci i Dziadka

Witajcie Kochani!

Pozwólcie, że dzisiaj nie będzie ani o mnie, ani o Kubie, ani nawet o naszych zwierzakach. Dziś będzie o Babciach i Dziadkach.

 

obraz dla Babć

 

Sami wiecie, że gdyby nie Babcie i Dziadkowie to nie byłoby rodziców i oczywiście mnie i Kuby. Zatem właśnie z okazji Ich święta życzymy Im:

  • pociechy z Wnuków i Wnuczek
  • zdrowia, bo podobno w tym wieku trzeba o zdrowie dbać
  • pieniędzy na leki
  • uśmiechu, bo gdyby pieniędzy zabrakło to chociaż to zostanie
  • zdrowych oczu, żebyście mogli nam czytać bajeczki
  • sprawnych dłoni, abyście w każdej chwili mogli z nami robić pizzę/wbijać gwoździe w deskę
  • kondycji, byście nas dogonili jak uciekniemy
  • zrozumienia dla rodziców, oni kiedyś będą Was słuchać
  • dużo pustych ścian na nasze arcydzieła
  • dużo czasu na wycieczki - te bliskie i te dalekie
  • oraz spełnienia marzeń wszelakich lub chociaż tego 1

 

Drogie Babcie i Drodzy Dziadkowie - wszystkiego najlepszego !!!!

 

szerokiej drogi dla Dziadków

 

A Wy pamiętaliście o swoich Dziadkach ?

 

pozdrawiamy

wnuki Grześ i Kuba

 

P.S. Prywata na koniec - pozdrowienia dla Cioci Justynki D.-P. :) 

07:36, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Mamy Dziecko i inne nowości

Witajcie Kochani!

Wybaczcie, że tak długo nie pisałem, ale mamy Dziecko na wychowaniu i jakoś czasu brak. Jak to jakie Dziecko? No przecież Odi, szczeniak to też dziecko, tylko psie.

 

Odi na spacerze

 

Mówię Wam, Odi przestawiła nasz dom do góry nogami. No może nie dosłownie, ale w przenośni to już na pewno. Na dzień dobry postanowiła, że to ona będzie rządziła kotami, a nie one nią. Nermal profilaktycznie unikał jej parę tygodni, natomiast Garfield stwierdził, że postara się zaprzyjaźnić. To jest szorstka przyjaźń. Kociak stracił trochę futra, psiak postał kilka razy po uszach z pazura - dogadywanie się trwa.

 

sen to zdrowie

 

Szczeniak ja to szczeniak, jeszcze nie wie gdzie jest toaleta. Od początku pobytu Odi była uczona, że toaleta jest na zewnątrz a nie wewnątrz. Sami jednak rozumiecie, że przyimki dla takiego maleństwa to czarna magia, zatem nie od razu dziewczyna załapała.

 

przyłapana :)

 

Zanim Odi się u nas pojawiła mieliśmy dywan. Może nie był super ładny, ale tworzył klimat i dawał ciepło wewnętrzne naszemu domostwu. Po jakiś 2 tygodniach pobytu suni dywan został oficjalnie wywalony poza naszą posesję i wtedy mama odetchnęła. Mogła się pogrążyć w sprzątaniu. Słyszałem jak mówi, że w życiu tak często nie sprzątała podłogi jak teraz. No widzicie jak to fajnie mamy z Odi :).

 

i znowu śpi

 

Ale nie myślcie sobie, że tylko mama zajmuje się Odi. Co to to nie. Razem z tatą pomagamy jej w tym wychowaniu i wychodzimy z psiną na spacery. Co prawda kiedyś się zdziwiłem jak mnie mama poprosiła, żebym wyszedł na spacer. "Przecież już dzisiaj byłem." I wtedy doszło do mnie, że spacery z psem są kilka razy dziennie. Bez względu na pogodę oczywiście.

 

spacerek

 

Najbardziej lubię jednak gdy idziemy we 4 na spacerek. Zabieram oprócz Odi Kubę i mamę i idziemy na długi spacer. Wtedy to dopiero jest radość i poznawanie okolicy. Przez Odi oczywiście, nie przez nas :). Podczas jednego z ostatnich naszych spacerków Kuba namiętnie jadł śnieg. Sami rozumiecie - biały, czysty, tylko do jedzenia. Mama na niego krzyczała, żeby nie jadł i groziła, że będzie chory. "Nie będą chory" odpowiadał Kuba i znowu wcinał śnieg. "Będziesz jadł pigwę jak będziesz chory". "Nie będę". I co się okazało. Kuba jest chory, ale pigwy nie je:). Czasem warto słuchać rodzicielki.

A ja mam znowu wolne od szkoły.

 

radosc na sniegu

 

Nie mogę narzekać na nudę. Ale w domu nie mieszka tylko Odi. Jest przecież jeszcze Garfield i Nermal. Trzeba się z nimi pobawić, wygłaskać, zmienić wodę, dać smakołyki. A w tak zwanej wolnej chwili muszę się uczyć. Przecież jestem w końcu uczniem.

A, zapomniałbym - od czasu do czasu muszę się też pobawić z Kubą. On tak ładnie prosi "moje bratu, chodź do mnie". Nie umiem mu odmówić (zresztą nie śmiałbym).

 

kociaki

 

 

Kochani! Tak już na koniec chciałbym BARDZO BARDZO MOCNO PODZIĘKOWAĆ za Wasz 1% przekazany w 2015 roku na moje subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Dzięki Waszemu zaangażowaniu rodzicom udało się zapłacić naszym Paniom Logopedkom za 40 spotkań z góry. Rodzice teraz tylko muszą się martwić, by nas dowieźć na terapię. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ w imieniu swoim i Kuby. To dla nas naprawdę wiele znaczy i naprawdę nam pomaga. DZIĘKI.

 

dzięki Wam wspinamy się na logopedyczne szczebelki

 

Pozdrawiam Was zimowo i bardzo ciepło

Wasz Grzegorz

 

1% małe zdjęcie