RSS
środa, 22 stycznia 2014
Dzień Dziadka

dzien dziadka

(Moi) Drodzy Dziadkowie!!!!

Z okazji Waszego Dnia życzę Wam

  • pociechy z wnuków/wnuczek
  • radości bycia z nami
  • cierpliwości
  • podwyżki w pracy
  • emerytury przed 80-tką
  • sprawnego auta
  • sokolego wzroku
  • słuchu dobrego
  • spełnienia marzeń
  • pociechy z Babć

 

Grześ z Kubą - wnuczęta

 

PS. Wczoraj nie życzyłem niczego moim Babciom, bo Babcie mojego bloga nie czytają, musiałem dzwonić.

Ale Dziadkowie są obeznani z komputerem prawie tak dobrze jak ja i nie boją się techniki XXI wieku. I dlatego Dziadki dostają nowoczesne życzenia :)

07:42, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 stycznia 2014
Akcja Motyl - DZIECI SZYJĄ

Witajcie Kochani!

Dziś pierwsza odsłona Akcji Motyl. Dziś o szyciu.Czyli będzie o szyciu oczywiście, bo o czym innym .

Akcja Motyl odbyła się w ramach Nocy Biologów na Uniwersytetcie Warmińsko-Mazurskim. Jeszcze raz dziękuję Organizatorom za zaproszenie. 

Noc Biologów

 

Gdy tylko rozłożyłam się ze wszystkim z utęsknieniem wypatrywałam kogokolwiek kto zaszedłby do mnie. Czekałam, czekałam, czekałam.....caaaałe 10 dłuuuugich minut. I przyszły Przedszkolaki chętne do szycia! Ale się ucieszyłam, bo przez chwilę myślałam, że sama będę siedzieć przez 8 godzin.

przygotowania Skarpeciaki

przygotowania

Maluchy miały 5-6 lat i podobno w życiu nie szyły. Ale sobie nieźle poradziły. Razem z Paniami tłumaczyłyśmy i pomagałyśmy stawiać pierwsze szyciowe kroki. A jaka była radocha jak się udawało zszyć samodzielnie skrzydełko, a potem połączyć je z brzuszkiem. 

Podczas szycia odwiedziła nas Gazeta Olsztyńska i dokumentowała nasze poczynania (http://orientacja.pl/185707,Noc-Biologow-na-UWM-Zobacz-fotorelacje.html#axzz2qoU1eKk0). Pozwolę sobie zamieścić zdjęcia - widać na nich ciężką pracę dzieci.

Noc Biologów Noc Biologów

Noc Biologów

 

Na Facebookowej stronie Nocy Biologów również ukazały się fotki z szycia (https://www.facebook.com/media/set/?set=a.599552330118511.1073741825.414159241991155&type=1). Zobaczcie sami jaka to ciężka praca uszyć takiego motylka

przedszkolaki przedszkolaki

przedszkolaki przedszkolaki

 

Największa zabawa była podczas napełniania skrzydełek. Wyszłam z założenia, że fajnie gdyby były lekkie, więc do środka wkładaliśmy kulki styropianowe. I chociaż na początku było w miarę czysto, to pod koniec dnia.....aż strach było spojrzeć na podłogę. I chociaż styropian jest super wypełnieniem i extra zabawą dla dzieci, jednak nie kupujcie go do domu, nie radzę. No chyba, że macie super dobry odkurzacz :)

wypełniacz

przedszkolaki przedszkolaki

przedszkolaki przedszkolaki

 

Zdjęcia nie oddają w pełni tego, co się działo podczas szycia. Naprawdę byłam w szoku, że przedszkolaki potrafią posługiwać się igłą. BRAWO PRZEDSZKOLAKI.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sfotografowała chociaż trochę moich pierwszych Gości. Motylkowe fotki Przedszkolaków

przedszkolaki przedszkolaki szyja

motylek przedszkolaki szyja

motylki Przedszkolaków

 

I chciałam Wam powiedzieć, że Przedszkolaki dzielnie walczyły ze stereotypami, że tylko dziewczynki potrafią szyć. Chłopcy równie dobrze radzili sobie z igłą i nitką.

 

Na warsztaty wybrał się ze mną Sensorek. Stwierdził, że musi mieć oko na wszystko. Gdy dzieci nie szyły wpadł na stoliki obok, gdzie bardzo Miłe Panie pokazały mu przyprawy wszelakie.

Sensorek i reszta

(zdjęcie pochodzi ze strony https://www.facebook.com/NocBiologowOlsztyn)

Sensorek Sensorek

Sensorek

 

Okazało się (jak widać na ostatnim zdjęciu), że przyprawy to nie tylko jedzenie, ale i picie :). Na szczęście przyszły dzieci i Sensorek wrócił do swoich obowiązków - obserwacji.

 

raczki dzieci szycie

szycie dzieci szyja

 

Okazało się jednak, że nie tylko Dzieciaki szyły - szyły też doktoranckie ręce Angeliki G. Zerknijcie jak powstawał motylek dla królika :)

motyl

motyl

motyl

motyl

motyl

 

A po południu na szycie przyszły całe rodziny i całe rodziny szyły jednego motylka. Zabawy było co niemiara, zwłaszcza podczas ładowania wypełnienia do skrzydełek.

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

motyle

 

Wszystkim Uczestnikom dziękuję - za to, że byliście i podołaliście. Wiem, że lekko nie było :)

 

Gosia 

 

czwartek, 16 stycznia 2014
Moi Polarowi Przyjaciele

Witajcie Kochani!

Pamiętacie moich Przyjaciół ze Świt-a (http://grzesiowy.blox.pl/2012/12/Wielki-Woz-Samego-Dobra.html)? Ponad rok temu przysłali mamie polar do zabaw z dziećmi i tworzenia zabawek. Jednak wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Polar również. 

Mama postanowiła się spytać czy ewentualnie znalazłyby się jakieś resztki, które Firma mogłaby jej przekazać do tworzenia Gadosiek. Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź - WYSYŁAMY!

Szykujemy się wczoraj do szkoły, a tu nagle domofon - kurier, mam dla pani przesyłkę. Wiecie, mamę mam naiwną i to jak, otwiera drzwi i zaprasza do środka. Chwileczkę, ale mógłby mi ktoś pomóc? - powiedział kurier. Mama zdębiała, wypowiedziała się negatywnie na pytanie, podejrzewam że zwaliła na nas, że nas samych nie zostawi. Ale - rzekła rezolutnie mama - może zapakujemy do naszego auta i potem sobie wniosę. A duży ma pani samochód, bo jak osobowy to nie wejdzie.....Mama zrobiła się zielona i wpuściła pana.....

Czekamy, czekamy, czekamy a pan idzie. Mieszkamy na 1. piętrze przypominam. Po paru minutach naszym oczom ukazał się chodzący żółty wór. Po chwili okazało się, że to wór i kurier. Postawił wór na podłodze i mama ładnie podziękowała

Jest jeszcze jeden - powiedział dostawca naszych dobroci i zniknął. Mama zrobiła się już fioletowa. Po 5 minutach pojawił się znowu jeszcze większy chodzący żółty wór. To chyba nie waży 30 kg - powiedział kurier - na pewno więcej. Chyba był trochę zmęczony, ale nie mogliśmy zaprosić na kawę/herbatę, bo spieszyliśmy się do szkoły.

A po szkole mama postanowiła zobaczyć i posegregować (buhahahahaha) polar. Wysypała wszystko z worków i .......po dwóch godzinach nie miała gdzie chować polaru. Zapakowała w poszwę i sukcesywnie będzie wyciągać i z tego tworzyć. Inaczej się nie da.

A teraz pora na dokumentację zdjęciową - bo co to byłby za wpis, gdyby nie było zdjęć.

small



polar

polar

polar

polar

polar

polar

polar

polar



polar





 

Już wiecie dlaczego nasz kurier był zmęczony?

A gdy już mama zapakowała cały polar do poszwy, Kuba stwierdził, że to jest idealne nowe łóżko......i prawie tam zasnął.

Kuba

 

Wiecie Kochani! Gdy zobaczyłem ten polar, pomacałem i okazał się SUUUUUUUUUUUUPER milusi to stwierdziłem, że muszę się podzielić nim z moim Przyjacielem Filipem. Mama to pewnie by chciała sobie cały zostawić, ale ja już zdania nie zmienię. Teraz tylko muszę znaleźć WIELGAŚNY karton i wysyłam część polaru do Filipowego Aniołowa (https://www.facebook.com/aniolowofilipowe).

A gdybyście jeszcze nie znali Filipa i jego strony a przede wszystkim Sławnej Babci i Super Mamy to wpadajcie i oglądajcie. Żeby Was zachęcić to coś Wam pokażę, co Panienki tworzą w zaciszu swoich czterech ścian.

<a href=

<a href=

<a href=

<a href=

<a href=

<a href=

<a href=

<a href=

 

Kochani! To jest tylko próbka tego, co Panienki robią. Podejrzewam, że stworzyły już z tysiąc różnych aniołków. A teraz, jak im wyślę polarek, będą mogły tworzyć dalej :). Taki jestem uczynny chłopak.

 

I na koniec jeszcze raz chciałbym podziękować Firmie Świt(http://koldra.pl/index.php), że ma takie dobre serduszko i za darmo podarowała mojej mamie tyle przemiłego polarku. Teraz mama zajmie się szyciem, a mi da święty spokój. Zero nauki......akurat, ale pomarzyć można :)

A Wy Kochani, gdybyście byli w okolicach Firmy to wpadnijcie i pozdrówcie Ich ode mnie. Polarkowo...

 

pozdrawiam

Wasz Grześ

06:53, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 stycznia 2014
Poszukuję Osobistych Dilerów :)

Witajcie Kochani!

1%

 

Chciałem Was dziś prosić o pomoc w rozpowszechnieniu moich magnesików z akcją 1%.

Magnesiki są bardzo śliczne i z przyjemnością wyślę je Każdemu - o ile będzie chciał :)

Jeżeli tylko chcecie mi pomóc to piszcie do mamy-to ona koordynuje wysyłką

skarpeciaki@gmail.com

 

z góry dziękuję

 

Wasz 100%

Grześ

Tagi: 1% podatku
19:59, ja-olsztyn32
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 stycznia 2014
Moje Przyjaciółki od Igły.......

Witajcie Kochani!

Nie wiem czy zauważyliście, ale lista z prawej strony na moim blogu rośnie, z każdym tygodniem dochodzą nowi Przyjaciele, którzy o mnie pamiętają. Bardzo Wam dziękuję.

Dzisiaj chciałem Wam przedstawić 3 moje nowe Przyjaciółki, które cuda tworzą przy pomocy swoich maszyn do szycia (kolejność podania nie znaczy o mojej sympatii do Przyjaciółek - każda jest tak samo ważna!!!!)

Czy znacie może Panią Niteczkę? Nie znacie? To wpadnijcie tu http://paniniteczka.com/, zobaczycie jakie cuda tworzy. Któregoś dnia Pani Niteczka wystawiła tę lalę na swojej stronie na Facebook'u z adnotacją, że odda w dobre ręce.

Pani Niteczka

 

Oczywiście mama zrobiła wszystko, by lalę zdobyć. I udało się. Trafiła do nas. Początkowo miała trafi na moją aukcję Allegro, ale postanowiła z nami trochę pobyć i pójść z mamą na szycie motylków. Jest pewna, że tam znajdzie swoją nową Przyjaciółkę, a może nawet Przyjaciela.

 

Kolejną Ciocią, która dba o mnie jest Ciocia Karolina z B-craft (http://b-craft.pl/). Ciocia, nie dość, że szyje zawodowo to jeszcze fajny (podobno) sklep prowadzi. Mówię podobno, bo byłem tam. Nic ciekawego tam nie znalazłem, zero gier, klocków, komputerów. Ale mama się zachwyca, Cudaczna Ciocia też, więc przez grzeczność nie zaprzeczę :) i sklep polecę.

Ale pewnie ciekawi jesteście co dostałem od Cioci. Już pokazuję:

b-craft b-craft

Zgadnijcie co musieliśmy z mamą zrobić jak tylko paczka przyszła....musieliśmy schować zabaweczki przed Kubą, bo takie piękne, że na pewno by nie oddał :)

Oczywiście piesek i konik morski wędrują razem z lalą na Akcję Motyl. Coś podejrzewam, że właśnie tam znajdą swoich nowych Znajomych.

 

 Ostatnią Ciocia dzisiaj, którą chciałem Wam przedstawić jest Ciocia Ewelina z Milusiowa (https://www.facebook.com/pages/MILUSIOWO/497927440244163?fref=ts). Ciocia jest znana z tego, że szyje kocyki, podusie i zabawki dla maluszków. I to nie takie zwykłe podusie, te podusie mają imiona (zerknijcie na fotki, sami się przekonacie, że nie mijam się z prawdą).

Oczywiście nie mogłem dostać nic innego jak tylko te piękne i sławne podusie.

Milusiowo milusiowo

 

Na takich podusiach sen jest od razu lepszy, a sny są kolorowe.

Oczywiście powtórzę się, ale powiem, że te podusie mama też zabiera na Akcję Motyl już za 2 dni. Gdybyście chcieli mieć takowe jaśki to szukajcie ich przy mamie. 

 

Wszystkim moim Ciociom chciałem serdecznie PODZIĘKOWAĆ za pamięć i dzielenie się ze mną Waszymi szyciowymi dziełami. 

 

Niestety dziś nie będzie tylko o Przyjaciołach. Mam dla Was

OSTRZEŻENIE!!!!!

Wczoraj do mojego bliskiego przyszedł list. Brzmiał mniej więcej tak.

Drogi Człowieczku! Wiemy, że założyłeś firmę. Chcemy Cię zapisać do Rejestru Firm. Musisz jednak zapłacić 192 zł. Jak nie zapłacisz to nici z zapisu.

 

Na pierwszy rzut pismo wygląda bardzo oryginalnie, jednak po analizie okazuje się, że to podpucha. Nazwa "urzędu" bardzo podobna do nazwy Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. I pewnie z tego korzystają oszuści i kasę zbijają.

Chciałem Was ostrzec, nie płaćcie nikomu za wpis do Ewidencji, ta usługa jest darmowa. Zresztą moje słowa potwierdza Pani Ela Krywko z Kancelarii Doradców Podatkowych ORDYNKA

"Prowadząc biuro podatkowe spotykam się wciąż z nowymi "naciągaczami", "podszywaczami" i innymi takimi. Zanim komuś zapłacisz zapytaj najpierw o zasadność tej zapłaty w odpowiednim urzędzie lub u doradcy podatkowego"

 

Zatem Kochani UWAŻAJCIE na oszustów!!!!!

 

pozdrawiam

 

Grześ

wtorek, 07 stycznia 2014
Niewiele mi do szczęścia potrzeba

Witajcie Kochani!

Dzisiaj postanowiłam wyręczyć Grzesia i dorwałam się do jego bloga. Otóż chciałam się pochwalić, że wybieram się na szkolenie dotyczące afazji prowadzone przez Super Kobiety!

miedzy slowami

Ale od początku......latam sobie po Necie i oglądam różne różniste rzeczy, aż w pewnym momencie wpadłam na stronę Fundacji Wsparcia Osób z Zaburzeniami Komunikacji (http://miedzy-slowami.org.pl/). I to własnie u Nich, w zakładce szkolenia znalazłam TO



„Niedokształcenie mowy – afazja rozwojowa” A. Drewniak, A. Paluch, 28-29.09.2014

(http://miedzy-slowami.org.pl/niedoksztalcenie-mowy-afazja-rozwojowa-a-drewniak-a-paluch-28-29-09-2014/)

 

Oczywiście od razu się napaliłam, że jadę. Ale zaraz potem wątpliwości, może nie warto, za drogo, niczego się nie dowiem....uruchomiłam wszelakie kontakty logopedyczne (DZIĘKUJĘ, ŻE MNIE JESZCZE SŁUCHACIE:) i każda znana mi Logopedka mówiła od razu-warto jechać!

Zatem zaliczka wpłacona, jadę!!!!! Cieszę się jak głupia :) 

A gdybyście chcieli poczytać o Paniach to zapraszam na Ich stronę http://www.logopedia-afazja.pl/index.html. 

 

pozdrawiam

Gosia-happy matka

poniedziałek, 06 stycznia 2014
Moi Przyjaciele Graficy!

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałem Wam opowiedzieć o moich Przyjaciołach Grafikach. Grafik to taki człek, który w komputerze potrafi rysować i wcale, ale to wcale nie potrzebuje pędzla. Dziwne, jednak prawdziwe. Zaraz Wam to udowodnię.

Ciocia Ewa - Kanadyjska Przyjaciółka od Serca. Siedzi sobie daleko, hej daleko za morzem i w zaciszu swoich czterech kątów tworzy przeróżne dzieła. A potem te swoje prace przesyła przez Internet i chwilę później już są u nas. Ale fajne czasy mamy :)

Najbardziej przypadło mi to zdjęcie do gustu. Jest super kolorowe, a dzięki temu takie radosne.

1% dla Grzesia

 

Ale Ciocia pomaga nie tylko mnie, tworzy też niezłe cuda dla Elizy (https://www.facebook.com/ElizaBanicka) i dla Filipa (https://www.facebook.com/Filip.Kozlowski.walka.z.choroba). Wpadnijcie do nich, sami zobaczycie jakie ładne grafiki mają. 

W imieniu naszej całej Trójki- DZIĘKUJĘ CIOCIU!

 

Ale Kochani to nie jedyna Ciocia jaka o mnie dba. Kolejną Ciocią z super zdolnościami malowania bez kredek jest Ciocia Natalia (http://www.natgraf.pl/). Znajomość z Ciocią zaczęła się niewinnie, przez fb, a teraz kontakty już do niewinnych nie należą:)

Ciocia na początku stworzyła taką grafikę - szkoda, że nie widzieliście miny mamy, ale była w szoku. A moją rodzicielke trudno zszokować, Cioci się udało!

100

(zdjęcie ze strony https://www.facebook.com/projNatGraf)

Co prawda Ciocia się pomyliła, bo blog jest mój, a nie mamy, ale darowałem Jej to niedopatrzenie:)

Ale następna grafika jaką dostałem była prześliczna - zerknijcie:

banerek

Banerek oddaje to, czym mama zajmuje się w wolnej chwili - szyciem :) Dzięki Ciociu!

 

Kolejnym równie bliskim moim Przyjacielem Grafikiem jest Wujek Jarek z Agencji Puls (http://www.agencjapuls.pl/). Wujek daje się już wykorzystywać kolejny rok z rzędu (za co dziękuję) i za każdym razem zaskakuje mnie na nowo. 

W tym roku przysłał mi świeżą dostawę magnesików zachęcające do przekazania 1% na moją skromna osobę. Magnesiki są tak ładne, razem z mamą napatrzeć się na nie nie mogliśmy. Musieliśmy tylko schować przed Kubą, bo wszystkie chciał na lodówkę przyczepić :)

Sam zerknijcie, bo ja ich opisać nie umiem - czasem brak mi słów, by opisać piękno rzeczy widzianych mymi oczami:)

magnesiki

 

Zauważyliście coś?

 

Popatrzcie jeszcze raz na zdjęcie i co.................

 

 

 

 

 

 

 

widzicie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

banerek

 

Wujek dodał dane do banerka Cioci i tym sposobem powstał nowy - równie śliczny. 

A teraz sami przyznajcie - pozazdrościliście mi tego banerka?! I wcale się nie dziwię:).

 

Ale, jak już wspomniałem, Wujek już mi kolejny rok pomaga rozpowszechnić akcje 1%. I natchnęło mnie, żeby sprawdzić ile różnych magnesików dostałem od Wujka. Ja do tylu liczyć nie umie, matematykę zostawiam Wam:

magnesiki

. 

 

A widzicie moją kolorową rączkę wśród magnesików? I właśnie w tym miejscu wracamy do Cioci Ewy :)

 

Moi Kochani Graficy! Bardzo Wam oficjalnie i bardzo mocno dziękuję, że o mnie pamiętacie i grafiki tworzycie. 

 

Wasz Grześ

 

PS. Ciociu Ewciu! Trzymaj się ciepło podczas tych mroźnych dni. Nie wiem ile to minus 50 stop C, ale mówią, że może być chłodno do środy :)

piątek, 03 stycznia 2014
Cudowną/ Cudaczną Cioteczkę mam :)

Witajcie!

Dzisiaj chciałem Wam opowiedzieć o mojej cudownej Cioteczce Justynie. Ciocia tworzy swoje prześliczne Cudaki. Gdybyście nie wiedzieli - to są obecnie takie puzzlowe poduszki. Czemu puzzlowe? Już tłumaczę. Ciocia wycina z 1000 kawałeczków z różnych tkanin a potem układa to w logiczną całość. I nawet wychodzi ładny obrazek.

Udało mi się skopiować z Cioci strony https://www.facebook.com/Cudaki kilka przykładów takich poduszek, żebyście sami zobaczyli jakie są śliczne:

cudaki

poduszka poduszka

poduszka  poduszka

poduszka poduszka

cudaki

Mam nadzieję, że Wam się puzzlowe poduchy podobają. Ja ciągle jestem pod wrażeniem. 

Na koniec zostawiłem BOMBĘ:). Dostałem od Cioci super torbę, którą będziecie mogli kupić już za tydzień podczas spotkania z mamą na Nocy Biologów  (http://nocbiologow.home.pl/index.php?id=jednostka&nazwa=olsztyn) 

super torba

Kochani! Torba jest tak śliczna, że musieliśmy ja schować przed Kubą :). A co do kosztów - to dokładnie nie wiem ile to cudo kosztuje. Jednak mama mówiła, że jak się uda je sprzedać to będzie mogła opłacić 30 minut zajęć z SI.  DZIĘKUJĘ CIOCIU!

 

pozdrawiam Was Cudacznie

Grześ

środa, 01 stycznia 2014
Witaj Nowy Roczku!

2014

 

Witajcie Kochani!

Nastał Nowy Roczek i kolejne nowe postanowienia. W tym roku ja wyjątkowo nie mam postanowień, liczę na pomysłowość mojej rodzicielki :).

Jeżeli Wy macie jakieś postanowienia to trzymam za nie kciuki z całej siły-żeby chociaż jedno udało się doprowadzić do końca.

Ale zanim nastał kolejny rok, czekałem wczoraj na północ i pokaz fajerwerków w Olsztynie. A, że do cierpliwych nie należę co 5 minut pytałem się rodziców - TO JUŻ?! W końcu tata nie wytrzymał i pokazał mi na zegarku, że fajerwerki będą jak dwie wskazówki na zegarku będą na 12. Nie pozostało mi nic innego jak postawić sobie krzesełko i patrzeć na zegarek kiedy to się stanie. Niestety, mama mnie pogoniła z krzesła, stwierdzając, że to za długo na siedzenie w jednym miejscu. Nic nie rozumiałem z tego, w końcu jedna wskazówka była już na 12, druga na 6. Czy czekanie 6 godzin na krzesełku to za długo?

Ale się doczekałem, widziałem bumy (tak kiedyś mówiłem na fajerwerki) i zadowolony koło 1 w nocy padłem.

 

Trzymajcie się cieplutko!

Wasz o rok starszy Grześ

 

PS. A obrazek stworzyła Ciocia Ewa z Kanady - bardzo zdolna z niej Kobita. Coś czuję przez skórę, że jeszcze nie raz Wam opowiem o Cioci. 

 

07:22, ja-olsztyn32
Link Komentarze (1) »
1% małe zdjęcie