Blog > Komentarze do wpisu
Dziecko na Warszat! BIOLOGIA

Witajcie Kochani!

 

Dzisiaj na wielu blogach w Polsce, Europie i na świecie pojawiają się wpisy warsztatowe. Pamiętacie, że mama zgłosiła nas – mnie i Kubę do akcji „Dziecko na Warsztat”?! I oto właśnie teraz zamieszczam nasz wpis. Co prawda powinna to zrobić mama, ale odmówiła współpracy. I znowu wszystko na mojej głowie.

Pierwsze warsztaty są biologiczne. Nie wiem co prawda co to jest ta cała biologia, ale mama twierdzi, że to m.in. zwierzaki. Więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko uwierzyć na słowo. Żeby przygotować te warsztaty dla nas mama powyciągała pół szafy. Aż się przestraszyłem jak to zobaczyłem, ale okazało się że nie było tak strasznie.

Na rozgrzewkę dostałem puzzle. Ale nie takie zwykle – tylko mamine. Mama, w tak zwanej wolnej chwili, uszyła dla nas puzzle zwierzakowo-sensoryczne. Materiał pocięła w różne kształty, podszyła innymi (każdy kawałeczek miał inną fakturę z tyłu), do każdego nasypała do innego, zszyła i zabawa gotowa. I chociaż może to brzmi prosto puzzle wcale się takimi nie okazały. Trochę czasu mi zajęło załapanie sensu tej zabawki, a potem trochę więcej ułożenie jej w logiczną całość. Ale poradziłem sobie. A gdy już ułożyłem to zgadywałem co mama włożyła do środka – były i guziki, groch, fasola, piasek, a nawet dzwoneczki. 13 części, 13 różnych środków – 1 duży obrazek. Zabawa na 102.

puzzle

puzzle

puzzle

puzzle

puzzle

puzzle

 

Gdy już się rozgrzałem to dostałem trudniejsze puzzle. Rodzice już dawno zauważyli, że nie warto kupować byle jakich rzeczy, które po dostaniu się w nasze-dziecięce-ręce nie nadają się potem do niczego.  Dlatego, gdy kupują cokolwiek, wola kupić 1 droższą zabawkę niż 5 tanich. Tak samo jest z puzzlami. Odkąd pamiętam mama i tata są fanami puzzli z Ravensburger. Jak mawiają – to marka sama w sobie. Trudno je zniszczyć, można układać wiele razy i tylko trzeba uważać, żeby ich nie zgubić.

Lubię układać puzzle. Trzeba się czasem nieźle nakombinować, by wyszedł obrazek, ale jak już się uda – satysfakcja jest wielka. Mama by Wam pewnie napisała, że one mnie uspokajają, wyciszają i uczą cierpliwości. Jednak ja i tak uważam, że zabawa jest najważniejsza. A to dają mi te puzzle. I tej wersji będę się trzymać.

puzzle

puzzle

puzzle

puzzle

Gdy już wspomniałem o wyciszaniu to oczywiście nie mogę zapomnieć o pewnej zabawce od Cioci Justynki M. Dostałem dinozaury do samodzielnego złożenia z papieru. Idea super, ale wykonanie - wcale nie takie proste. Najpierw trzeba było delikatnie wycisnąć dinozaury, potem złożyć. I to wszystko bez użycia kleju i nożyczek. Przy okazji dowiedziałem się kto to jest paleontolog i na czym polega jego praca. Ma o wiele gorzej w swojej pracy niż ja podczas układania dinozaurów. On nie ma ściągi jak złożyć danego prehistorycznego zwierzaka.

Przy okazji układania musiałem przeczytać jak dany dinozaur ma na imię. Muszę Wam powiedzieć, że imiona miały bardzo skomplikowane. Pełno samogłosek i o wiele więcej spółgłosek. Ale po paru przeczytaniach zazwyczaj dawałem sobie radę z wymową imienia gada. Z zadanych dinozaurów udało nam się złożyć z mamą tylko 4. Niestety, nie obyło się bez taśmy klejącej. Ale najważniejsze, że stoją, nieprawdaż?

dinozaury

dinozaury

diniozaury

dinozaury

dinozaury

dinozaury

 

Mama w naszej szafie znalazła bardzo fajne brystole – przedstawiające futra zwierząt. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności i stworzyłem Kubie zwierzaki. Najpierw narysowałem futrzaki na brystolu, potem wyciąłem, a na samym końcu mama powiesiła je na honorowym miejscu w dużym pokoju. Dzięki temu Kuba  teraz codziennie może patrzeć na swój prezent ode mnie.

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

 

Na urodziny (które postaram się opisać niedługo) dostałem bardzo fajną grę „Rodzinki”. Gra jest o zwierzakach, a właściwie o ich rozwoju. Moje zadanie polegało na dopasowaniu poszczególnych etapów wzrostu zwierzaków do obrazków głównych. Było to zadanie na tyle proste, bo trzeba było kierować się kolorami.  Gdy już ułożyłem to mama przeczytała mi z książeczki, dołączonej do zestawu, co przedstawiają poszczególne obrazki. Nawet nie wiedziałem, że żaba jak jest mała wygląda jak ryba, a motylek jest wcześniej gąsienicą. Mama też była zachwycona tą grą. Dzięki ściądze nie musiała szukać informacji o zwierzakach w książkach i w Internecie. Zatem pozwolę sobie w swoim i mamy imieniu polecićgrę. Coś czuję, że jeszcze wiele razy do niej wrócę.

rodzinka

rodzinka

rodzinka

rodzinka

rodzinka

 

Gdy już mowa o grach (i nie tych komputerowych) nie mogę zapomnieć o „Kontynentach”. To są takie puzzle zwierzakowe. Do poszczególnych kontynentów musiałem dopasować zwierzęta, które zamieszkują poszczególne krainy. Było to o tyle proste, że już parę razy układałem tę grę. Ale mama wprowadziła mi utrudnienia. Musiałem przeczytać nazwy zwierząt, a na samym końcu znaleźć zwierzaki o których mówiła mama. Udało się. Podołałem.

kontynent



kontynent

 

Nie myślcie sobie, że tylko ja miałem zadania dotyczące zwierząt. Kuba dostał też swoje karty pracy. Musiał dopasować kontury zwierząt do danych zwierzaków. Początkowo nie było łatwo, ale w końcu się nauczył. W końcu taki zdolny to jest po mnie.

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

zwierzaki

Sprawdziłem potem czy mama nie za trudne zadanie dała Kubie – wykonałem je w ciągu minuty. Zaakceptowałem.

zwierzaki

 

Kuba dostał tez puzzle dostosowane do swoich możliwości poznawczych – czyli takie dla maluchów. Musiał włożyć zwierzaki na swoje miejsce, a potem dopasować cień do zwierzaka. Prościna. Przynajmniej dla mnie. Kuba też sobie z tym zadaniem poradził.

puzzle

puzzle

puzzle

cienie

cienie

cienie

 

Przygotowałem Kubie, razem z mamą oczywiście, zestaw do naśladowania zwierzaków. Zajęło mi to trochę czasu, bo musiałem powycinać napisy i zwierzęta dokładnie i po linii. Niestety, Kuba olał moje zaangażowanie i nie chciał współpracować. Nic to, kiedyś go zmotywuję do pracy. W końcu się trzeba słuchać starszego brata.

moje sylabki

moje sylabki

moje sylabki

 

Natomiast bardzo polubił swoje nowe dzieło stworzone przy mojej pomocy. Otóż zbudowaliśmy super domek dla zwierząt z klocków Lego Duplo. Miś, konik, piesek, kotek a nawet pingwin zyskali swoje cztery kąty. Okazało się, że wspólna budowa a potem zabawa jest super fajna. I nawet się nie kłóciliśmy. Kiedyś słyszałem, że zwierzęta łagodzą obyczaje – to prawda.

lego

lego

lego

Pisałem Wam kiedyś, że Kuba bardzo lubi robić to co ja. Wyciągnął grę (o zwierzętach oczywiście), typową łamigłówkę z serii Smart Games. I starał się ułożyć klocki tak, by zostało ich dokładnie tyle ile powinno być. Nie jest to proste zadanie. Dobrze, że wcześniej ćwiczyłem to mogłem pomóc młodszemu braciszkowi. I znowu zostałem jego BOHATEREM.

układanka

układanka

układanka

układanka

 

Kochani! To by było na tyle na nasz pierwszy Warsztat. Chciałem przypomnieć, że mama miała mało czasu na zabawę z nami. Aż strach się bać co będzie za miesiąc. Ale może mama zapomni ?

Zapraszam też na inne blogi, które dziś piszą o tym samym. Miłej lektury :)

Dziecko na Warsztat

 

A na koniec trochę prywaty. Dziś kończę 11 lat i dziś urodziny ma też moja Ciocia Kasia (podobno 18-ste). Wszystkiego najlepszego Ciociu – zdrówka i byle do lutego. A i najważniejsze – dziś w końcu idę do szkoły. 1x w tym roku szkolnym. HURRA!

Pozdrawiamy Warsztatowo

Grześ z Kubą

 

poniedziałek, 23 września 2013, ja-olsztyn32

Polecane wpisy

Komentarze
2013/09/23 07:48:48
Puzzle sensoryczne czadowe!
-
Gość: bozenajedral, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/09/23 08:06:21
świetny warsztat!
cz to może te puzle mama ma w zdjęciu w tle i jest z nich taka dumna? powinna, genialny pomysł
gratuluję
i oczywiście wszystkiego, co najlepsze 11latce i cioci :)
-
2013/09/23 10:27:09
100 lat dla Grzesia!
Widzę, że królestwo zwierząt macie już nieźle obcykane :)
Świetne zabawy! Dzięki za ten wpis :)
-
2013/09/23 13:27:48
Widać że udane warsztaty, super!
-
2013/09/23 14:51:36
Puzzle sensoryczne handmade mnie powaliły! Rewelacja. Cały warsztat zresztą super
-
2013/09/23 16:28:59
Puzzle sensoryczne jak dla mnie bomba. Chyba muszę wygrzebać maszynę do szycia z szafy...
U nas dziś botanika :) Zapraszam
-
2013/09/23 20:21:00
puzzle sensoryczne i karty z wydawanymi dźwiękami - ekstra! zapożyczam pomysł ;)
-
2013/09/24 01:25:30
Piękne puzzle! I dużo informacji co do pomocy w warsztatach :) Dziękujemy i pozdrawiamy!
-
2013/09/24 08:52:21
Rewelacyjne te puzzle sensoryczne! Ach, mieć talent...
-
2013/09/24 11:52:59
świetne pomysły- odrysowana -dopasowywanka, to coś co lubimy! puzzle szyta-ekstra!
-
2013/09/24 20:12:34
Super warsztat - przybij piątkę Grzesiu!
Gry "Rodzinki" i "Safari" znamy (pierwsze opisałam na blogu, drugie wkrótce).
Dinozaury przerabiałyśmy - zajęły nam całą ścianę (też były na blogu).
Ale najlepsze są te papiery w zwierzęce wzory i Wasze wycinanki!
:-)
-
Gość: lasche, *.broadband.greenlan.pl
2013/09/28 18:03:01
zwierzaki górą
1% małe zdjęcie